Zeszły Piątek #79, cz. 2/2: Coals, Nazar, Tuzza i inni

W ramach Zeszłego Piątku przedstawiamy zwięzłe spojrzenie na nowe wydawnictwa, które z rozmaitych powodów uznaliśmy za interesujące. Subiektywny radar premier w (nie)regularnej formule.


Coals – docusoap

Wytwórnia: PIAS
Gatunek: coalscore
Długość: 39 min

Świadoma i radykalna transformacja Coals to chyba jeden z bardziej satysfakcjonujących procesów w polskiej muzyce ostatniej dekady. No i hej, wszystko to kończy się happy endem. docusoap działa jak ostatni stempel na tej ciekawej wizji, zasilanej bateriami z post-internetu i zdziwaczałej popkultury. Z “islandzką” epoką duetu z wysokości EP-ki Homework łączy nas już w zasadzie tylko fantastyczny wokal Kachy Kowalczyk i oniryczna zawiesina. Ta ostatnia została zresztą trochę przerzedzona, co zadziało się głównie przez wpuszczenie śladów cloud rapu, zglitchowanej elektroniki i trapowych bitów. W skutecznie roztaczanej popowej melancholii łatwo się zatopić i na chwilę zapomnieć, że słuchany materiał powstał w tym samym kraju, w którym Łydka Grubasa gra na scenie warszawskiego finału WOŚP. Wierzę w (jeszcze) lepsze jutro polskiej muzyki, a Coals muszą być jego integralną częścią i jednym z czołowych produktów eksportowych. – M. Drohobycki

Najlepsze utwory: “ufo”, “pearls”, “sugar”


Tuzza – Giardino

Wytwórnia: self-released
Gatunek: trap
Długość: 41 min

Ścisła topka najoryginalniejszych stylówek w polskim rapie? Odhaczona już jakiś czas temu. Benito i Ricci podeszli do sprawy dość logicznie, i zamiast szukać przysłowiowych kwadratowych jaj postanowili po prostu udoskonalić formułę znaną z Fino alla fine. No i cyk, udało się, produkcja jest jeszcze lepsza, wałki jeszcze bardziej równe, a w ramach wartości dodanej mamy bodaj najlepszą zwrotkę rzuconą przez Taco Hemingwaya od ładnych paru lat. Koronawirusa uprasza się o jak najrychlejsze wywalenie na głupi ryj – raz, że z troski o oba ważne dla Tuzzy kraje, a dwa, że dawać ten materiał na żywo, ASAP. – W. Skoczylas

Najlepsze utwory: “Haute Couture”, “Portofino”, “Warszawska Nike”


2shy – Night Conclusion EP

Wytwórnia: Dom Trojga
Gatunek: house, tech-house
Długość: 24 min

Dom Trojga to oficyna wydawnicza, której pomysłodawcą jest nie kto inny, niż jeden z największych współczesnych orędowników muzyki house w Polsce – Eltron. Chociaż Night Conclusion EP to dopiero trzecie wydawnictwo w katalogu warszawskiego labelu to już teraz można z pewnością stwierdzić, że jest to nowa nadzieja dla wszystkich osób spragnionych bardziej pozytywnych brzmień w muzyce tanecznej. Wszystko na tym albumie, począwszy od okładki, poprzez design (za który odpowiedzialna była Sasha Zakrevska aka Poly Chain), a skończywszy na muzyce jest wypełnione feel good vibes, o które coraz trudniej w ostatnim zalewie wszędobylskiej mody na techno. Jeśli zaś chodzi o sam materiał, to jest to długo oczekiwany debiut wydawniczy producenta skrywającego się pod pseudonimem 2shy, na co dzień stanowiącego ½ rodzimego duetu Private Press. Jeśli potrzebujecie muzyki, która na dobre wybudzi was z zimowego snu i porwie do tańca nie tylko wasze ciała, ale także serca, to trudno o lepszą rekomendację. – B. Bywalec

Najlepsze utwory: „Nightfalls”, „Please Your Mistress”


Horse Lords – The Common Task

Wytwórnia: Northern Spy
Gatunek: math rock+
Długość: 41 min

Piękne wyzwanie zaserwowali panowie z Baltimore. The Common Task to jeden z tych nielicznych odsłuchów w 2020, które jednocześnie zmęczyły i przyniosły spore wiaderko satysfakcji. Niemiłosiernie gniotące umysł korekty kursu, polirytmia, inspirowane mniej lub bardziej orientalnymi wpływami instrumentalne imitacje (by wymienić tu “przedudzone” “The Radiant City”) – nie ma tu nawet chwili wytchnienia. Jednak co z tego, kiedy wytrwałość jest nagradzana tak kapitalnymi momentami jak przejście między indeksami 3 i 4, albo biorąca z zaskoczenia transformacja ostatniego, monstrualnego utworu. Eksperymentalny rock ma się nieźle. – M. Drohobycki

Najlepsze utwory: “Integral Accident”, “Against Gravity”


Nazar – Guerrilla

Wytwórnia: Hyperdub
Gatunek: kuduro w wojenno-politycznym ogniu dekonstrukcji
Długość: 45 min

Po burzliwych wczesnych latach życia, u Nazara nadszedł czas stabilizacji. Ten rozpoczyna się po zadokowaniu w przystani Hyperdubu, wydającego jego debiutancki longplay. Guerrilla to brutalnie – trzymając się marynistycznej terminologii – zakotwiczony w rzeczywistości materiał, plastycznie opowiadający historię wieloletniej angolskiej wojny domowej, w którą bezpośrednio zaangażowani byli rodzice producenta. Impresjonistyczne trzy kwadranse, bazujące w dużej mierze na rotowaniu rozwiązaniami rytmicznymi, kontrolowanych zniekształceniach i wplecionych w to wszystko fragmentach nagrań, potrafią solidnie dać w kość. Dla mnie to idealna muzyka czasu izolacji. – M. Drohobycki

Najlepsze utwory: “Fim-92 Stinger”, “Diverted”, “Arms Deal”