Unsound zapowiada kolejnych artystów

Po odkryciu pierwszych kart, przyszedł czas na dalsze rozbudowywanie i urozmaicanie line-upu krakowskiego Unsound Festival – druga pula nazwisk już jest.

Do programu dołącza między innymi Bill Drummond z The KLF, znany z tego, że znany być nie chciał – w latach 90. wycofał ze sprzedaży swoją muzykę i spalił zarobiony milion funtów. Od tego czasu podróżuje po świecie i wygłasza mowy. Do Krakowa przyjeżdża z wykładem oraz pokazem filmowym. Obok Drummonda pojawi się również Mike Cooper, który postawił kolekcjonowanie hawajskich koszul nad grę w The Rolling Stones, przy okazji rozwijając karierę solową.

Muzycznym nawiązaniem do motywu przewodniego tegorocznej edycji festiwalu, jakim jest Flower Power jest także twórczość Holly Herndon, która wystąpi z chórem i zapewne podzieli się materiałem z nowego albumu, a także Laurel Halo, prezentująca swoje ostatnie, znakomite wydawnictwo “Dust”.

Specjalny występ przygotuje dla nas polski zespół Księżyc, swoje brzmienie określający jako psychodeliczno-etniczny minimal. Koncert odbędzie się przy współpracy z ukraińską song-writerką Svitlaną Nianio i Pawłem Romańczukiem – założycielem Małych Instrumentów.

Równie niecodzienne brzmienie zaprezentuje nam debiutujące na scenie połączenie Mumdance i Wife, zespalających grime z black metalem jako Bliss Signal. W podróż po amerykańskich pustyniach zabierze nas Jon Gibson, który razem z polskimi perkusistami Hubertem Zemlerem i Miłoszem Pękałą wykona kompozycję “Visitations”. Ze swoją mroczną, podszytą industrialem elektroniką przyjedzie też Australijczyk Ben Frost.

Nie zabraknie też artystów scen klubowych całego świata – będziemy mogli bawić się do muzyki takiej jak dancehall, batida, jersey club, miami bass czy argentyńska ramba.

Unsound w tym roku świętuje piętnastolecie i konsekwentnie stawia na oryginalność i poszukiwanie w muzyce zupełnie nowych ścieżek. Pomimo rokrocznego problemu wyprzedanych karnetów, w sierpniu będzie jeszcze okazja nabycia biletów na poszczególne wydarzenia.