jnr234_sound-of-ceres_the-twin_1024x1024Sound of Ceres – The Twin

Wytwórnia: Joyful Noise
Gatunek: synth pop/dream pop
Długość: 36 min

Dobrze znów słyszeć małżeństwo Hoverów, szczególnie po ich udanym i frapującym debiucie pt. Nostalgia for Infinity. Zaledwie rok po jego premierze grupa powraca z jeszcze bardziej niesamowitym i rozwiniętym krążkiem, dodatkowo opartym na niewiarygodnym pomyśle. Jak przyznają, wszystko zaczęło się od książki „The Magic Mountain” autorstwa niemieckiego pisarza, Thomasa Manna. Oczarowani śnieżną, zimową aurą towarzyszącą przygodom Hansa Castorpa przenieśli tę aurę do warstwy muzycznej. Kontynuując poszukiwanie ducha tej powieści twórcy dotarli aż do Reykjavíku, gdzie pod okiem Alexa Somersa (współpracującego wcześniej m.in. z Sigur Rós) dali nowe życie nagrywanym wcześniej szkicom piosenek. Jednym z bardziej zastanawiających motywów, jaki duet zdecydował się eksplorować za pomocą The Twin, jest teoria multiwersum, zakładająca nieskończoną liczbę alternatywnych rzeczywistości, a w związku z tym i niezliczonych ‚bliżniaków’. Sound of Ceres nie tylko wykorzystują to w swojej muzyce, ale chcą być częścią tego procesu. Jak piszą, „tajemnicze losy The Twin (…) również istnieją w różnych konfiguracjach: jako album, transowe występy, klipy wideo, powieści Alastaira Reynoldsa czy inne pośrednie formy.” Warto sprawdzić z czystej ciekawości. – M. Rypel [Posłuchaj w Spotify]

Najlepsze utwory: „The Twin”, „Mercury’s Moods”


blue-hawaii-tendernessBlue Hawaii – Tenderness

Wytwórnia: Arbutus Records
Gatunek: electropop
Długość: 43 min

Jedna ze wzmianek zapowiadająca ten album brzmiała “Björk spotyka the xx i DJa Koze” – czas zweryfikował, że do takiego spotkania – schowanego w autorskiej mieszance – rzeczywiście doszło. Tenderness to materiał i sensualny, i elektryzujący, sięgający po indie i disco wymieszane z różnymi odłamami muzyki tanecznej. Dźwiękowo to sporo wycieczek do przeszłości, lirycznie komentarz rzeczywistości pozorów – tej, w której miłosna relacja osadzona jest w świecie on-line, a w konsekwencji utrudniona przez brak fizycznego kontaktu. Historia została sklejona z doświadczeń Standell i jej nowego partnera. Przemyślana mieszanka elektronicznych stylów zaowocowała klimatem mocno zahaczającym o dream pop, w którym trudno uniknąć zwodniczego uczucia błogości nawet wtedy, kiedy tekstowa zawartość nie zachęca do jakiegokolwiek rozluźnienia. Zdecydowane must be fanów jesiennej melancholii. – M. Staniszewska [Posłuchaj w Spotify]

Najlepsze utwory: „No One Like You”, „Tenderness”, „Searching For You”


kelela-enoughKelela – Take Me Apart

Wytwórnia: Warp Records
Gatunek: alternative R&B
Długość: 53 min

Znakomite lata dla fanów alternatywnego R&B przyniosły zatrzęsienie nowych nazwisk, z których trudno wyłowić te rzeczywiście warte uwagi. Perłą w koronie już od debiutanckiego mixtape’u Cut 4 Me wydawała się Kelela, co tylko potwierdziła EP-ka Hallucinogen, dokumentująca jej błyskawiczny rozwój. Take Me Apart podnosi jednak poprzeczkę o przynajmniej dwie wysokości, bo amerykańska wokalistka zgłosiła właśnie aspiracje do tytułu najlepszej propozycji R&B roku. „Hold up, wait, you’re fucking with my groove” – tak wita nas w otwierającym „Frontline”, jednak wspomniany groove pozostaje niewzruszony do samego końca.

Zatopiony w latach 90. wokal Keleli brzmi fantastycznie miękko i uwodzicielsko w opakowaniu konsekwentnie wypracowanej stylistyki, będącej wypadkową klasyki R&B i fascynacji undergroundową elektroniką; muzycznym afrofuturyzmem, zerkającym jednak z szacunkiem na dorobek poprzednich pokoleń. Wymiernie pomaga w tym zespół producencki, który nie zaliczył chyba jednak wpadki – Arca, Jam City czy kwes wygładzili nieco eksperymentalne krawędzie z EP-ki, stawiając na głębokie, przestrzenne brzmienie, momentami skąpane w ambiencie, co tylko wzmacnia atmosferę intymności i seksualności. Te zresztą powracają jako jedne z głównych motywów tekstów, umieszczone w kontekście relacji partnerskich i często niecierpliwych prób wzajemnego zrozumienia siebie. – M. Drohobycki [Posłuchaj w Spotify]

Najlepsze utwory: „Better”, „Onanon”, „Enough”