untitle3

Shabazz Palaces – Quazarz: Born on a Gangster Star + Quazars vs. Jealous Machines

Wytwórnia: Sub Pop Records
Gatunek: alternative rap
Długość: 35 + 42 min

Shabazz Palaces udają się w kosmiczną odyseję, a żeby jeszcze bardziej zablokować wszelkie procesy myślowe z miejsca proponują dwa – tworzące fascynującą całość – albumy. Brzmieniowa jazzująca przestrzeń siłą rzeczy stwarza ogromne pole zarówno do lirycznego, jak i instrumentalnego popisu, a Ishmael Butler i Tendai Maraire są artystami, którzy doskonale to rozumieją. Przester na wokalu, powolna, niekiedy przesycona dziwnym jadem melorecytacja, rave’owe elementy, surowy groove, industrial i trochę acidu – a przede wszystkim powracający jak bumerang post-punkowy klimat. W całym światku alternatywnego rapu to właśnie ten duet uznaję za mistrzów interpretowania tej brudnej i smutnej gitarowej stylistyki. Shabazz od początku swojej działalności proponowali twórczość wychodzącą poza muzyczne ramy, dopuszczając się czegoś na kształt psychotycznego performance’u. Tak samo jak łatwo jest puls usłyszeć, tak samo można go zobaczyć. Sztuka uwodzenia dźwiękiem, trans, muzyczna hipnoza czy doświadczenie pochłaniające kilka zmysłów jednocześnie – nazwijmy to jak chcemy, będzie tak samo płasko, bo stosowny komentarz nie uformuje się jeszcze przez jakiś czas. Jedno jest pewne: żaden tegoroczny album nie wciągnął mnie w swój świat tak bardzo, jak podwójne zankomite Quazarz. – M. Staniszewska

Najlepsze utwory: aż grzech wybierać, „Shine a Light”, „Fine Ass Hairdresser”, „That’s How City Life Goes”, „Effeminence”, „30 Clip Extension”, „The SS Quintessence”

offa-rex-the-queen-of-hearts-450Offa Rex – The Queen of Hearts

Wytwórnia: Nonesuch
Gatunek: folk
Długość: 48 min

Wracanie do standardów bardzo często wiąże się z powtarzalnością. Myśląc o artyście biorącym na warsztat klasyczne, ludowe melodie, nie spodziewamy się rewelacji, a jeśli już czegoś innego, to przesady i niepotrzebnego uwspółcześniania folkloru. Olivia Chaney i the Decemberists podjęli się karkołomnego zadania i zdecydowali się pracować na folkowych pieśniach Wielkiej Brytanii, Irlandii i Szkocji. Postanowili jednak nie bawić się w innowatorów, ale w poszukiwaczy ukrytego potencjału, wyciągając z wiekowych melodii psychodeliczny pierwiastek. Efektem pracy jest The Gueen of Hearts, które czaruje różnorodnością wrażeń, choć przede wszystkim zaskakuje sprawnością aranżacyjną. I pomyśleć, że tak historycznie i kulturowo zaangażowany materiał powstał jako efekt wymiany tweetów.

sheer-mag-need-to-feel-your-love-1496762135-640x640Sheer Mag – Need to Feel Your Love

Wytwórnia: Wilsuns
Gatunek: punk disco
Długość: 42 min

Po trzech latach od wydania pierwszej epki, Sheer Mag debiutują na pełnym dystansie. Chociaż od tamtego czasu ani na chwilę nie zeszli z wyrazistej, undergroundowo – powerpunkowej drogi, to w materiał z „Need to Feel Your Love” wydaje się być zupełnie przemyślanym krokiem w stronę światowego topu melodyjnego rock’n’rolla. Nie ma nic złego w tym, że ekipa Tiny Halladay chce włączyć się do wyścigu nie tylko o szczyty festiwalowych plakatów, ale także list sprzedażowych, dopóki nie cierpi przy tym autentyczność przekazu grupy z Filadelfii. O to jednak martwić się nie musimy, najnowsza produkcja uderza ramonesową prostotą w Turn It Up, w dobrym stylu puszcza oko do riffujących gitarzystów lat ’70 (Just Can’t Get Enough) oraz sprzedaje słuchaczom harmonijną przyjemność funkującym kawałkiem tytułowym. O tym, jak materiał sprawdzi się na żywo, przekonamy się już za 3 tygodnie na katowickim Offie.