With You., jak sami o sobie piszą, to ukłon w stronę korzeni muzyki tanecznej, próba uchwycenia leżących w niej emocji, rytmów i głosów. O ile znalazłyby się setki młodych producentów dużo lepiej wypełniających podobne założenia, o tyle inicjatywa z LA ciągle jest godna chwili uwagi – największy zryw wzmożonej świadomości wśród odbiorców miał miejsce w momencie, w którym WY połączyli siły z Vincem Staplesem, prezentując utwór “Ghost”.

Teraz pora na “Black Bamboo”, kolaborację z Bobbym Saintem, zakrapianą soulem i pozostającą w zgodzie z obiecaną tradycją. Tam miarowa perkusja, gitarowe solo i falset w imię szkoły współtworzonej przez wokalistów takich jak Eddie Kendricks z The Temptations leniwie wylewają się na parkiet. Może nie jest to groove pretendujący o miejsce w światowej czołówce, jednak w zestawieniu ze wspomnianym “Ghost”pozwala na jako takie oczekiwania wobec dalszej działalności WY.