Reputacja internetowego trolla nie wzięła się z niczego. Vince Staples ostatnio wytoczył ciężkie działa przeciwko internetowym hejterom, odpalając dla nich kampanię crowdfundingową, która docelowo miała mu pozwolić na zakup Hondy, przygarnięcie szczeniaka i zamilknięcie na wieki. Akcja ta okazała się kreatywną formą promocji nowego singla, “Get The Fuck Off My Dick”. Bezbłędna okładka zdobi kolejny techniczny popis Staplesa i nietypowy jak na niego, dość klasyczny i jednostajny bit. Zabrudzona produkcja DJ-a Dahiego nieco przypomina ostatni album Earla Sweatshirta, “I Don’t Like Shit…”.