Jakkolwiek sympatycznie nie brzmiałaby nazwa „low rock”, to warto na własnych uszach przekonać się, czym jeszcze może zaskoczyć połączenie bluesa, jazzu i elementów stonera. Okazja ku temu jest wymarzona, bo już w tę sobotę warszawskie Niebo odwiedzi projekt Vapors of Morphine – bazujące na oryginalnym składzie i brzmieniu, nowe wcielenie zespołu Morphine.

Aktywny pod koniec ubiegłego wieku zespół wyróżniał się przede wszystkim nowatorskim zastosowaniem saksofonu barytonowego jako zamiennik dla riffujących gitar oraz nieortodoksyjnym podejściem do brzmienia klasycznych instrumentów. Niestety Morphine zmuszeni byli zawiesić działalność w 99 roku, tuż po śmierci lidera Marka Sandmana, co jednak nie pohamowało eksploracyjnych zapędów reszty ekipy. Z nowym basistą i świeżym spojrzeniem na dotychczasowy dorobek skład podróżuje po całym świecie elektryzując swoją muzyką na żywo.

Tutaj mała próbka z poprzedniego millenium: