Miłośnicy funku i bezprecedensowo grooviącego basu mogą zaznaczyć w kalendarzu datę 24 lutego – wtedy to do muzoteki za sprawą wytwórni Brainfeeder zostanie dorzucony trzeci longplay jednego z najciekawszych multiinstrumentalistów naszych czasów. Mowa oczywiście o Stephenie Brunerze, znanym jako Thundercat i albumie Drunk.

Zestaw zapowiedzianych gości nie zaskakuje w kontekście dotychczasowej twórczości Brunera – pojawiają się w nim Kendrick Lamar, Kamasi Washington, Wiz Khalifa, Pharell czy – obowiązkowo – Flying Lotus, dodatkowo odpowiedzialny za produkcję 23-kawałkowego materiału. Pierwszą z medialnych wizytówek Drunk stał się „Show You The Way”, miejsce spotkania elektryzującego instrumentarium i wokali starszego pokolenia songwriterów – Kenny’ego Logginsa i Michaela McDonalda. Jak mówi sam artysta, to utwór, który zabiera do innego miejsca – „najjaśniejsze światło jest na granicy ciemności […] to doświadczenie, które rozwijam ze znajomymi i z ludźmi, wśród których przebywam – to zapraszanie ich do kolebki moich emocji. Czasami to całkiem intensywna rzecz. Sednem jest to, jak zaskakujące potrafią stać się pewne sprawy.”

Udane odtwórstwo potrzebuje autentyczności, odpowiednich predyspozycji i pomysłu na rewaloryzację dźwięków, odkrycia ich na nowo. Thundercat znalazł formułę, która się nie nudzi – złożył w całość beztroskie czerpanie z tradycji, artystyczną ekstrawagancję i stylowy falset. Jako spadkobierca basistów takich jak Jaco Pastorius czy Marcus Miller wypełnia swoje kompozycje zaraźliwym groovem, który bez śladów jakichkolwiek zgrzytów z automatu nawiązuje dialog z wokalami, dlatego na jego kolejne wydawnictwo będziemy czekać z nieskrywaną niecierpliwością.

18 marca Thundercat pojawi się na koncercie w Warszawie, zorganizowanym w ramach festiwalu World Wide Warsaw.