Opublikowany przed dwoma miesiącami singiel „Machine” spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem, ale trudno było na jego podstawie wysnuwać wnioski co do formy The Horrors. W ostatnich dniach dołączył jednak do niego utwór, który zamknie V, czyli nadchodzący piąty – jak zresztą wskazuje jego tytuł – punkt dyskografii Brytyjczyków. „Something To Remember Me By” każe zadać sobie pytanie, czy 22 września nie będziemy obcować z ich najlepszym dziełem.

Pozycja zamykająca V nie przypomina jednak zbytnio swojego singlowego poprzednika. Mroczny, industrialowy klimat ustąpił miejsca pozytywnemu, tanecznemu vibe’owi, którego u Horrorsów w takiej skali jeszcze nie mieliśmy okazji doświadczyć. Bardziej zwiewny wokal Farisa Badwana znakomicie komponuje się z miękkimi, drgającymi synthami, a kulminacja w połowie 5 minuty z miejsca staje się jednym z lepszych momentów w dorobku zespołu. Wzorowe wtłoczenie tanecznej elektroniki w raczej ponure środowisko.