Tame Impala: Lost in Yesterday

Powooooli, bardzo spokojnie rozkręcał się Kevin Parker ze swoimi ludźmi. Pierwsze numery zapowiadające nadejście nowego albumu Tame Impala, choć o ile zachowywały naturalnie przyzwoity poziom, tak nie dostarczyły czegoś ekstra – czegoś, o co akurat Australijczyków zwykle podejrzewamy. Pewien rodzaj przełamania i krok do przodu zaobserwowaliśmy przy “Posthumous Forgiveness”, natomiast w przypadku “Lost in Yesterday” pojawiła się całkowita pewność, że po prostu nie możemy doczekać się ukazania albumu The Slow Rush. Najlepszy dotąd świeży kawałek Tame Impala ma wszystko to, za co uwielbiamy tę załogę. A do walentynkowej premiery coraz bliżej, toteż wyczekujemy. Przebić Innerspeakera, Lonerism czy Currents nie będzie łatwo, ale bardzo prosimy – niech tym razem po prostu zadziała prawo serii. Poniżej okładka.

Premiera? 14 lutego, przecież zaznaczone wyżej. Tracklista? Znana już od jakiegoś czasu, a wygląda w ten sposób:

01 One More Year
02 Instant Delivery
03 Borderline
04 Posthumous Forgiveness
05 Breathe Deeper
06 Tomorrow’s Dust
07 On Track
08 Lost in Yesterday
09 Is It True
10 It Might Be Time
11 Glimmer
12 One More Hour

(a, i przy okazji zapraszamy do Polski, można tu przyjeżdżać. jakby co, to ładnie ugościmy. a jak nie, to może chociaż jakiś Berlin, albo inna Praga? rozważcie to, chłopaki, nie będziecie żałować.)