Rosalía: Aute Cuture

Gdzie Rosalía była dwanaście miesięcy temu? Właściwie to nie wiem, ale jej świeży wówczas teledysk do “Malamente” zbierał pierwsze wyświetlenia. Potem przydarzyło się kilka następnych klipów. Następnie jedna z najlepszych płyt ubiegłego roku, Best New Music na wszelakich Pitchforkach, no i wreszcie (na bank typeczka się wzruszyła) ścisła topka w naszym podsumowaniu 2018. No i elo, stan na końcówkę maja mamy taki, że rozmawiamy o jednej z większych gwiazd światowego popu. “Aute Cuture” to naturalny krok w stronę szczytów mainstreamowych list przebojów. Fuzja reggaetonu, latin trapu i jednego z najciekawszych głosów współczesnej popkultury siłą rzeczy musi zaprowadzić właśnie tam. I chociaż stylówka z El Mal Querer mi osobiście siedzi bardziej, tak tę wersję również kupuję.

A wszystkim, którzy jutro o 21:55 pojawią się pod Pull & Bear Stage na barcelońskiej Primaverze pozostaje zazdrościć. Samej Rosalíi zresztą też. Wystąpić z całym opisanym wyżej materiałem na głównej scenie najbardziej kozackiego dużego festiwalu w Europie, na dodatek w swojej rodzinnej Katalonii, to musi być naprawdę zajebiste uczucie.