O tym, że muzyka prawie za każdym razem potrafi przywodzić na myśl różnorakie obrazy wiemy nie od dziś – jednak w szczególności uwielbiamy, kiedy artysta jest w stanie pokusić się o jawne zasugerowanie odbiorcy wizualnej ścieżki interpretacji, z automatu poszerzając pewne spektrum wrażeń. Stąd nasza decyzja o wycieczce do berlińskiego Funkhaus, gdzie w najbliższy weekend wraz z Rival Consoles zagra Max Cooper, prezentując materiał ze swojej najnowszej płyty Emergence.

Emergence to doświadczanie w pełni audiowizualne – w swojej formie łączy zainteresowanie artysty zarówno nauką ścisłą, jak i muzyką, w której zdecydowanie “słychać” studiowaną przez Coopera biologię. Mocno elektronicznym i syntetycznym teksturom trudno odmówić swoistego organicznego i biologicznego pierwiastka.

Na korzyść wydarzenia – oprócz intrygującego materiału – działa sama przestrzeń. Mowa o gigantycznym i legendarnym studiu nagraniowym, należącym niegdyś do niemieckiego radia. Do jego muzycznego ożywienia doszło ze względu na nowego właściciela (i serię eventów) Funkhaus Sessions. Do tej pory organizatorzy starannie wyselekcjonowanego showcaseiu zaprezentowali takich tworców jak Nils Frahm, Jose Gonzales, Junun czy Johan Johansson. W najbliższych miesiącach Funkahus odwiedzi m.in Hauschka, Clark czy Nathan Fake. Całe przedsięwzięcie bez przerwy nabiera tempa – tajemnicą nie jest również to, że organizatorzy blisko współpracują z Erased Tapes Records, którego reprezentantem jest właśnie Rival Consoles.

Wieczór podzielony będzie na występ Maxa Coopera i Rival Consoles, ale w obliczu takiego spotkania nieprzypadkowe wydaje się ostatnia zapowiedź albumu z remixami Emergence m.in. właśnie od drugiego z panów.