Pejzaż: Moje Miejsce

Tęskniłem. O ile wobec autentycznie wszystkich rzeczy sygnowanych logiem The Very Polish Cut Outs żywię wyłącznie pozytywne odczucia, tak to właśnie dźwięki tworzone przez Bartosza Kruczyńskiego – czy to niegdyś w ramach Ptaków, czy wreszcie w projekcie Pejzaż – sprawiają, że na sercu robi się najcieplej. Nie bez powodu nazwałem niegdyś Ostatni dzień lata polską płytą roku, czego w żadnym wypadku nie mam zamiaru się wypierać. Minęło kilkanaście miesięcy, dostaliśmy zapowiedź nowego materiału, a kilka dni później tę perełkę. “Moje Miejsce” to typowe balearyczne brzmienia, cudnie wpleciony sampel z Marysi Sadowskiej i podwójnie podbita niecierpliwość w oczekiwaniu na całość albumu. Coś pięknego.

LP Blues projektu Pejzaż ukaże się 27 marca tego roku, a preordery winyli znajdziecie np. tutaj. W rzeczonym linku zresztą znajduje się zresztą dodatkowa, muzyczna niespodzianka. No i uchylenie rąbka tajemnicy jeśli chodzi o brzmienie płyty, które pozwolę sobie zacytować:

“Debiutancki Ostatni dzień lata ukazał się w 2018 r. i był pocztówką z dawnych kurortów, cytatami z polskiego popu z lat 60, soulu oraz hip-hopu złotej ery. Blues idzie o krok dalej i nostalgię zamienia na klub nocny z muzyką house i r’n’b. Oczywiście z zachowaniem niepodrabianego klimatu. To taneczny album dla didżejów, który jakoś nigdy wcześniej w Europie Wschodniej nie powstał.”

Damn, dawajcie to już, ok?