Dee Diggs

Odsłuch vol. 4: najciekawsze miksy (przedłużonych) wakacji 2019

Przy okazji sklejania podsumowania 2018 w miksach pomyśleliśmy sobie “czemu nie robić tego częściej?”. Tak też zrobiliśmy i co jakiś czas zbieramy naszych faworytów. Tym razem padło najcieplejsze miesiące roku w kupie – czerwiec, lipiec i sierpień.

TREN – The Rising and Setting of the Heavenly Bodies

Kto choć wybrał się w odmęty YouTube’a w poszukiwaniu muzyki elektronicznej, temu kanał Giviego Gelashviliego nie powinien być obcy. Swego czasu jedna z największych internetowych skarbnic muzyki dostępnej jedynie na winylach (i nie tylko). Z czasem kanał wśród internetowych diggerów zyskał status kultowego, głównie za sprawą outsiderskiej muzyki elektronicznej spod znaku takich labeli jak Giegling czy wszystkie przeszłe i obecne wcielenia DJ Healera.

Miks TRENA to niezła zagadka dla wszędobylskich fanów elektroniki, których ciekawość nie zna granic. Tożsamość twórcy nie jest znana prawdopodobnie nikomu poza Givim, który udostępnił ten miks na swoim kanale – a to wydarzenie wielkiej wagi biorąc pod uwagę anonimowość twórcy. Trudno cokolwiek o nim powiedzieć, ale jednocześnie jaki jest sens pisania o twórcach, skoro to muzyka powinna nas przede wszystkim interesować i sposób w jaki opowiada historię oraz przekazuje emocje. TREN robi to w sposób doskonały. Chociaż miks ukazał się w sierpniu, to bez wątpienia będzie dla mnie stanowić idealny soundtrack na nadchodzące melancholijne, jesienne wieczory.


Rene Wise – Reclaim Your City 334

Audycja Reclaim Your City we francuskim Rinse FM stara się zbierać i prezentować najciekawsze wschodzące postaci sceny techno. Do nagrania miksu numer 334 został zaproszony Rene Wise, czeladnik Luke’a Slatera, który niedawno zasilił także skład wytwórni MOTE-EVOLVER. W ponad dwugodzinnym miksie młody brytyjski producent udowadnia, że Luke Slater w końcu doczekał się swojego apostoła, który będzie godnie nieść w przyszłość pochodnię ultra-tanecznego techno zakorzenionego w oldskulowym brzmieniu lat 90. – B. Bywalec


Jubilee – HNYPOT 325: Jubilee’s Pote De Mel Mix

Jeśli musicie się skupić i wyciszyć, to nie odpalajcie tego pod żadnym pozorem. Miks Jubilee dla Honey Soundsystem to wizytówka jej trademarkowego Miami bassu w queerowym sosie, podkręcona popową plecionką – usłyszycie Lizzo, “A Little Bit of Ecstacy”, “FACESHOPPING” wg LSDXOXO, a przebije się nawet “Toxic”. Barwna i przystępna zbitka – M. Drohobycki


DJ TS LONDON JADE – VIRAL SPIRAL

Na miks DJ TS LONDON JADE trafiłem zupełnie przypadkiem parę dni temu, kiedy sądziłem, że selekcja miksów wakacji jest już zamknięta na dobre. Najpierw moją uwagę przykuła okładka na SoundCloudzie: symbol biohazardu skombinowany z symbolami astrologicznymi. Potem była muzyka.  Już po 30 sekundach odsłuchu wiedziałem, że nie mogę o nim nie napisać. Seksowna, psychodeliczna i przede wszystkim hiper-taneczna klubowa muzyka. Myślicie, że wiecie co to post-club music? No to posłuchajcie tego miksu – B. Bywalec


Boards of Canada – Societas x Tape (Warp 30)

To nie tak, że umieszczamy ich tu ze względu na nazwiska. Boards of Canada milczeli od wydania Tomorrow’s Harvest w 2011 i choć powrotu nie spodziewaliśmy się w takiej formie, to znowu przypomnieli, skąd wzięła się ich legenda. Dwugodzinny miks buduje nastrój w nieco inny sposób niż ich oryginalny materiał, ale charakterystyczny psychodeliczny sznyt można wyłapać niemal od razu. W trackliście niepublikowane rzeczy duetu, DAF czy Severed Heads. Jeden z highlightów przeładowanego atrakcjami weekendu z Warpem i NTS-em – M. Drohobycki


LSD – RA Live @ Movement Detroit

Pomysł na muzyczne supergrupy jest tak stary jak sam przemysł muzyczny. Jak mówił Lech Wałęsa  jest to wprost niezbyt mądre, ale w samym założeniu mądre. Niestety historia wielokrotnie udowodniła już, że najczęściej jednak jest po prostu niezbyt mądre przedsięwzięcie i sam fakt nagromadzenia utalentowanych ludzi nie zawsze jest gwarancją czegokolwiek. Na szczęście zupełnie inaczej jest w przypadku LSD, czyli techno-supergrupy, w której skład wchodzi święta trójca techno-weteranów od których inicjałów wzięła się nazwa: Luke Slater, Steve Bicknell oraz Dave Sumner. Zapis ich niesamowitego live’a z Movement Detroit udowadnia, że supergrupy są możliwe, ale tylko pod warunkiem, że wszyscy jej członkowie kolektywnie zaangażują się w realizację jednej wspólnej idei artystycznej tak jak ma to miejsce w tym nagraniu – B. Bywalec


Aurora Halal – RA.681

Kiedy pod koniec zeszłego roku w redakcji pojawił się pomysł na zbieranie najciekawszych miksów miesiąca to zapis genialnego live’a Aurori Halali z Relaxerem z zeszłorocznego Dekmantela (tak samo jak live LSD z Dekmantela) załapał się do występu w pilotażowym odcinku tej serii ale nigdy nie został wyemitowany. Moja ciekawość twórczością tej amerykańskiej producentki wzrosła gwałtownie po tym jak odkryłem ją w zeszłym roku podczas festiwalu Nowa Muzyka kiedy to właśnie miałem okazję usłyszeć jej soczyście kwaśnego i tanczenego live’a z wyżej wspomnianym Relaxerem. Na szczęście nic w przyrodzie nie ginie i w końcu mam okazję o niej napisać, a jest o czym. Otóz podcast numer 681 autorstwa Aurory Halal jest jednym z najciekawszych techno miksów jakie miały okazje ukazać się ostatnimi czasy w tej kultowej już serii – psychodeliczny, hipnotyzujący i jednocześnie trzymający w napięciu od początku do końca – B. Bywalec


Kelela – Aquaphoria

Ten mix, to w ostatnich miesiącach gorący towar, a jego popularność ciągle rośnie. Kelela, jedna z bardziej charakterystycznych postaci współczesnego r’n’b, dokonała przy jego okazji wyjątkowej sztuki. Niezwykle umiejętnie łączy tutaj swój głos z godzinną porcją bardzo smakowicie zmiksowanego ambientu. Pojawiają się klasyki w postaci Autechre, Aphex Twina, Biosphere, znajduje się miejsce na japoński minimalizm Susumy Yokoty i Visible Cloaks, a nawet jazzujące pejzaże Jaco Pastoriusa. W warstwie wokalnej to zaś bardzo zmysłowa, podwodna opowieść wyśpiewywana z pasją przez Kelelę. Jeśli nie raz myślałeś/myślałaś o tym aby zjednoczyć się i wtopić w swoje łóżko po męczącym dniu, to ten miks sprawi że wyruszysz do krainy szczęścia, gdzie wszystko otulone jest podkładem z delikatnej chmury – D. Durlak


Altstadt Echo – R-Imprint Podcast 065

Altstadt Echo to najlepszy nieznany jeszcze szerszej publiczności towar eksportowy z Detroit. Obecnie osiadły w Berlinie młody amerykański producent pomimo niedługiego stażu na scenie zdołał zaliczyć już występy w tak prestiżowych miejscach jak Tresor czy Griessmuehle. Jego ostatnie osiągnięcie to wydanie albumu we wpływowej hiszpańskiej wytwórni Semantica Records. Miks nagrany w ramach audycji R-Imprint to trwająca prawie godzinę muzyczna podróż po zakamarkach mrocznego, emotywnego techno – B. Bywalec


DJ Mindfucker – dj mindfucker’s under the bridge midnite sun fast mix

Miałem okazję słyszeć ten mix podczas jednego z najlepszych i najciekawszych warszawskich sikret rejwów. Cieszę się, że trafił do sieci ponieważ to rzecz bardzo dobrej jakości. W warunkach domowych oczywiście delikatnie traci, ale pozwala przenieść się myślami pod tytułowy most o północy. Siłą tego mixu jest odpowiednie wyważenie proporcji. Cały czas poruszamy się po miarowym bicie 4×4 w tempie około 135-140 BPM, niemniej autor co rusz podaje nam nowe tropy muzyczne. Po dawce trance’owego melodyjnego szaleństwa, dostajemy porcję solidnego syntetycznego techno, następnie Mindfucker atakuje nas ultra-tanecznymi acidowymi, świdrującymi loopami, aby znów wrócić do melancholijnego trance’owego klimatu. Nie raz sięga do klasyków w typie “Minus Orange” Richiego Hawtina czy “No Good” Prodigy, ale robi to na tyle ze smakiem, że ograne motywy pasują tutaj świetnie. A równie dobrze wkomponowane “Trebles” Mbrother, funkcjonuje tu trochę na zasadach żartu, a jednocześnie stanowi istotny punkt tej tanecznej, nieskrępowanej zabawy. I to też dobre podsumowanie dla tego mixu. Bo z jednej strony stanowi on pewnego rodzaju grę cytatami, zabawę w rejw i wyobrażenie na jego temat, z drugiej zaś publika niejednego klasycznego rejwu słysząc Mindfuckera mogłaby oszaleć z radości – D. Durlak


Dee Diggs – FACT mix 710

Powodzenie miksów często zależy od zaszczepienia idei w pierwszych minutach. Tutaj udało się to z nawiązką. Żywiołowa, skrząca się od entuzjazmu propozycja do Dee Diggs rozkłada na łopatki naturalną energią i selekcją wprawiającą mięśnie w mimowolne drgania. W zestawie m.in. DJ Deeon, Honey Dijon, Colonel Abrams, Violet, a nawet wszędobylska ostatnio i wklejająca się w krajobraz business techno Peggy Gou – M. Drohobycki


The Leaf Library – Bandcloud Guest Mix

Relacja kolektywu The Leaf Library z Bandcloudem trwa nie od dziś, ale teraz dostaliśmy calutką godzinę muzyki skrojonej pod zbolałe dusze. Charakterystyczny “zdroniony” ambient, morze trzasków i kojących pasaży – rzecz stabilna, ale jednocześnie rozedrgana i niespokojna – M. Drohobycki


Gerd Janson b2b Roman Flügel – Robert Johnson Archive 0004

Kiedy widzę, że film trwa dłużej niż trzy godziny; albo książka jest dłuższa niż 300 stron; albo płyta trwa dłużej niż godzinę to nie będę ukrywać wymiękam i odpadam w przedbiegach. Niestety moja niecierpliwość zazwyczaj wygrywa w takich przypadkach i nie pozwala mi wytrzymać do końca. Dlatego jak zobaczyłem, że pojawił się w sieci nowy miks Gerda Jansona nagrany w duecie z Romanem Flugelem to się równie szybko podekscytowałem jak rozczarowałem w momencie kiedy zdałem sobie sprawę, że trwa 4 godziny. Na szczęście jednak nadarzyła się okazja żeby odsłuchać go od deski do deski, i cóż mogę powiedzieć: nie zawiodłem się. Dla koneserów lżejszych i jaśniejszych odmian muzyki elektronicznej to prawdziwa odyseja muzyczna (a dla diggerów to muzyczna żyła złota) – B. Bywalec


DJ Marcelle – RA.679

Żywa legenda tej gry regularnie dopisuje sobie do portfolio kolejne sukcesy i przenosi poprzeczkę ambicji na kolejne poziomy. Jej pełnego pasji podejścia do setów – włącznie z transformowaniem i dekorowaniem przestrzeni – najlepiej doświadczać na żywo (a okazja będzie chociażby na tegorocznym Unsoundzie), ale i w miksach da się wyczuć jego ślad. Holenderka nie tylko wykonuje radykalne zwroty z winyla na winyl (działając na trzech ścieżkach), ale robi to bez żadnego skrępowania gatunkowego i związania konwencją – awangardowe czy post punkowe wtrącenia to u niej nic nadzwyczajnego – M. Drohobycki


Sin – Behind the Stage Podcast 140

Na tle jakże modnych ostatnio, eklektycznych, naładowanych parkietowymi rave’owymi bangerami mixów, podcast Behind the Stage nr 140 wyróżnia się spójnością gatunkową. To po prostu techno… ale za to jakie! Poznański DJ z 17 letnim stażem, rezydent tamtejszej Tamy, w godzinę prezentuje to jak pięknym tworzywem do opowiadania historii potrafi być właśnie techno. Robotyczne wokale, dronowe przestrzenie, schizoidalne loopy, ambientowe, monumentalne melodie, tam cały czas coś się dzieje, tam cały czas zachodzą zmiany, dzięki czemu słucha się tego mixu z dużą przyjemnością, a także zainteresowaniem jak ta historia rozwinie się dalej . W kategorii polskiego (i nie tylko) podwórka Sin gra w techno ekstraklasie – D. Durlak

Valentino Mora – Phonica Mix Series 61

Valentino Mora to francuski DJ i producent, którego pierwsze wydawnictwa ukazywały się jeszcze pod aliasem French Fries. Kiedy w końcu określił swoją muzyczną tożsamość, to zdecydował się publikować muzykę pod swoim prawdziwym imieniem i nazwiskiem. W roku 2017 wydał dobrze zapowiadającą na przyszłość, tech-ambientową EP-kę dla paryskiego DEMENT3D Records, z którym związane jest między innymi Polar Inertia. Ale to dopiero rok 2018 i występy na takich festiwalach jak tajwański Organik czy hiszpański Parallel pozwoliły mu wypłynąć na szerokie wody, czego owocem była wydana pod koniec zeszłego roku EP-ka dla Spazio Disponibile, czyli wytwórni Neela i Donato Dozzy’ego. Jego miks w serii Phonica to ambientowo-mózgowe techno najwyższej jakości – B. Bywalec


Orpheu The Wizard – The Ransom Note Mix

Czarodziej z Amsterdamu od lat formuje tamtejszą scenę i skutecznie wypycha co bardziej utalentowane nazwiska na szersze wody, czy to za sprawą jego Red Light Radio, czy poprzez włączanie ich w różne eventowe sytuacje. W tym wszystkim łatwo zapomnieć, że to zręczny DJ i selektor. Dowód powyżej: zręczne breaki, spore brzmieniowe spektrum, odważnie krążąca w eksperymentalnych rejonach, solidny groove – all in one – M. Drohobycki


KI/KI – Intercell.016

KI/KI to najnowsze objawienie holenderskiej sceny techno. Mająca zaledwie 22 lata rezydentka amsterdamskiego SPIELRAUM w podcaście nagranym dla Intercell serwuje wybuchową mieszankę oldskulowych brzmień – od trance’u przez rave a kończąc na acidach i techno. Ten godzinny miks to zastrzyk niezłej energii – B. Bywalec


Hyperaktivist – DISCWOMAN 73

Miks numer 73 z serii Discwoman to dzieło utalentowanej didżejki oraz promotorki pochodzącej z Wenezueli, a zamieszkałej obecnie w Berlinie. Hyperaktivist już od pierwszej minuty wrzuca słuchacza w perkusyjno-groove’owy wir i nie zatrzymuje się ani na chwilę przez ponad godzinę. Pozycja obowiązkowa dla miłośników aggro-house’u spod znaku LSDXOXO – B. Bywalec


Tigerhead – Crack Mix 293

Tigerhead to kolejna perełka w naszym zestawieniu. Obecnie działająca pod egidą berlińskiego labelu Killekill czeska DJ-ka w miksie dla Crack Magazine zabiera nas w niezwykle eklektyczną podróż rozpoczynającą się od kosmicznych brzmień electro zmieszanych z breakbeatami by w drugiej połowie przejść do „no-nonsense” techno rodem z zadymionych klubowych parkietów – B. Bywalec


DJ Lotos – BAS.PODCAST047

Revival trance’u w ostatnich latach to niezaprzeczalny fakt, a peak tego zjawiska przypadł chyba na 2019. Dzięki temu nowe pokolenia raverów mają okazję zapoznać się z wieloma muzycznymi skarbami, które ze szczególną intensywnością rodziły się w latach 90. Oczywistym jest fakt, że natrafią na sporo trance’owego ultra kiczu. Niemniej taka to już sprawa z perłami – aby je znaleźć, nie raz musisz przebrnąć przez akweny pełne mułu. Na szczęście omawiany set wprost mieni się od trance’owych pereł, i z każdym kolejnym trackiem ładuje większy poziom szczęścia. DJ Lotos, działający niegdyś jako Sojourn, w godzinnym secie miesza stare z nowym, zręcznie operuje uwagą słuchacza, co kilka minut serwując momenty, które masz ochotę przewijać i przeżywać jeszcze raz. Słychać w tym wszystkim próbę odnalezienia własnego stylu i muzycznego języka, a smaczku dodaje atmosferyczne intro skomponowane przez autora miksu. Lotos, jedziesz tak dalej, bo słucha się tego wybornie! – D. Durlak


Barker – FACT mix 720

Pokusze się o stwierdzenie, iż kiedy Sam Barker, połowa duetu Barker & Baumecker, opublikował w zeszłym rokuepkę “Debiasing”, mieliśmy do czynienia z czymś na kształt zbiorowego onanizmu wśród środowiska ambitnej elektroniki o zabarwieniu klubowym. Mam tu na myśli zarówno muzyczną krytykę (Resident Advisor), jak i artystów (o albumie, jako wielkiej inspiracji, wypowiadał się chociażby Objekt). Nie dziwi mnie ten fakt, ponieważ pomysł na jakim oparł artysta 4 utwory zebrane na EP, urzeka swoją prostotą i geniuszem. Syntezatorowe melodie odarł z bitów, ale jednocześnie poprzez wykonywaną z chirurgiczną precyzją modularną syntezę, nadał utworom niesamowitej dynamiki i transowości. Teraz mamy okazję posłuchać jak wypada ten materiał w formie ciągłego setu, i muszę przyznać, iż uważam ten set nie tylko jako jeden z najlepszych mixów wakacji, ale śmiało, mogę go w tym momencie uznać za jeden z setów roku. Barker tworzy z techno, dubu, trance’u i IDMu, osobliwą hybrydę, swój mega charakterystyczny sound, który wyróżnia się i błyszczy na tle współczesnej elektronicznej sceny. Masterclass – D. Durlak