Raptem parę dni temu światło dzienne ujrzała zapowiedź albumu Bad Witch, zamykającego wydawniczą trylogię lat 2016-2018, a już poznaliśmy pierwszy z sześciu utworów. “God Break Down The Door” to jedna z ciekawszych, a już na pewno najbardziej intrygująca propozycja Trenta Reznora od dobrej dekady, eksplorująca tak terytoria jeszcze przez niego nieodkryte, jak i te dawno zapomniane.

Partnerstwo z Atticusem Rossem i wspominane przez nich długie rozmowy w studiu pozwoliły Reznorowi przełamać strach przed odkurzeniem saksofonu, jednego z nieoczekiwanych elementów. W pakiecie z acid house’owymi wtrąceniami, industrialną motoryką i ciekawie nawarstwionymi w końcówce wokalami składa się na tak potrzebny i, co najważniejsze, udany reset. Last but not least – inspiracja późnym Bowiem w niczym nie przejawia się tak wyraźnie, jak w blackstarowej prezencji mózgu całego przedsięwzięcia. Prosimy o więcej.