Niemiecki muzyk, którego kilkukrotnie mieliśmy przyjemność podziwiać w Polsce (głównie za sprawą katowickiej Nowej Muzyki), powraca z kolejnym albumem. Po kilku projektach filmowych i kolaboracjach przyszedł czas na bezpośredniego następcę wydanego w 2015 roku Solo. Nowy longplay Nilsa Frahma otrzymał imię All Melody i pojawi się 26 stycznia nakładem Erased Tapes.

Póki co praktycznie brak informacji na temat brzmienia czy wykorzystanych instrumentów, ale pewnym jest, że sesje nagraniowe odbywały się wyłącznie w nowym studiu Nilsa, ulokowanym w Saal 3 berlińskiego Funkhausu. Parę słów dodał też sam muzyk, więc resztę zostawiamy jemu i opublikowanemu w sieci trailerowi, który znajdziecie poniżej.

In the process of completion, any album not only reveals what it has become but, maybe more importantly, what it hasn’t become. ‚All Melody’ was imagined to be so many things over time and it has been a whole lot, but never exactly what I planned it to be.

I wanted to hear beautiful drums, drums I’ve never seen or heard before, accompanied by human voices, girls, and boys. They would sing a song from this very world and it would sound like it was from a different space.

I heard a synthesiser which sounds like a harmonium playing the ‚All Melody’, melting together with a line of a harmonium sounding like a synthesiser. My pipe organ would turn into a drum machine, while my drum machine would sound like an orchestra of breathy flutes. I would turn my piano into my very voice, and any voice into a ringing string.

The music I hear inside me will never end up on a record, as it seems I can only play it for myself. This record includes what I think sticks out and describes my recent musical discoveries in the best possible way I could imagine.

nils-frahm-all-melody