O kolejnym longplayu wirtualnej formacji stworzonej przez Damona Albarna i Jamiego Hewletta mówi się już od wielu lat, jednak dopiero na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy idea zaczęła nabierać realnych kształtów.

Pierwszy ruch należał do Hewletta, odpowiedzialnego za wizualny aspekt Gorillaz: ten na swoim profilu na instagramie niespodziewanie opublikował nowe artworki, opisane słowami “Yes Gorillaz Returns”. Zarówno napięcie, jak i ilość konkretnych sygnałów sukcesywnie narastały. Najpierw oficjalna zapowiedź powrotu do studia, następnie udokumentowane za pomocą dwóch krótkich filmików sesje nagraniowe i w końcu informacja o roku 2017 jako prawdopodobnym przedziale czasowym przeznaczonym na premierę. Wśród wymienionych klarownych komunikatów pojawiały się zapewnienia o tym, że nadchodzący materiał jest na tyle specjalny, że pod żadnym pozorem nie można przyspieszać jego powstawania.

Za sprawią wywiadu w BBC 6 Radio od niedawna wiemy, że Albarn przewiduje rychłe zakończenie prac w studiu i nadanie wyczekiwanemu TBA ostatecznej formy. Pozostaje mieć nadzieję na to, że maksymalnie za kilka tygodni o nowych Gorillaz nie tylko przeczytamy, ale również ich usłyszymy.