Za niecały miesiąc, dokładnie 22 września, ukaże się kolejna longplayowa pozycja od METZ, zatytułowana Strange Peace. Dotychczas opublikowane „Cellophane” i „Drained Lake” okazują się jednak wypadać blado pod względem agresji i hałasu, kiedy posłucha się trzeciego ujawnionego utworu. „Mess of Wires” to prawdziwa gitarowo-perkusyjna nawałnica, od samego początku wżynająca się w głowę repetycyjnym (to w ogóle motyw spajający ostatnie utwory Kanadyjczyków), ogłuszającym riffem. Równie wściekle brzmi wokal Alexa Edkinsa, który premierę singla wykorzystał do wygłoszenia politycznego komentarza:

„Mess of Wires” is a reminder to myself to speak out and say what I believe. To be honest with myself. It is common to feel that your thoughts are inconsequential, a drop in the echo-chamber, but silence can be worse. Speak out about what you believe in, loud and often. In the spirit of this song, I want to strongly condemn the violent and hateful actions of the white-supremacists and neo-nazis in Charlottesville, VA. this past week. Their vile attempts to incite division and fear through intimidation and violence have no place in this world.”