Nie wiem, czy Red słyszał już nowy numer świra z Filadelfii, ale jeśli tak się stało, to na bank powtórzył swoje kultowe “łooo!” znane z reakcji na freestyle Eldoki. Lil Uzi Vert nie silił się na eksperymenty, tylko wypuścił petardę w bangerowym anturażu, który zdecydowanie najbardziej mu siedzi. Numer ma w zasadzie wszystko, co jest w tym stilo niezbędne – kilka świetnych hooków, nienagannie lecącego po bicie Verta i niewymuszoną, swagerską nawijkę. Jak tak dalej pójdzie, to nadchodzący wielkimi krokami “Eternal Atake” będzie albumem z gatunku koniecznych do przesłuchania. Póki co nie wyprzedzajmy jednak rzeczywistości i cieszmy się tym, co dostaliśmy, bo “New Patek” to zdecydowanie najlepszy numer w dotychczasowej karierze rapera. Zasługujący na co najmniej kilka luksusowych zegarków.