Wczorajsza premiera albumu Rojus została podkreślona wyborem kolejnego singla z tego, jak już zdążyliśmy ustalić, znakomitego albumu Leona Vynehalla. “Blush” w tej roli to strzał w sam środek tarczy, bo mamy do czynienia z house’owym majstersztykiem, uplecionym z mnóstwa bezbłędnie współgrających elementów. Repetetywny motyw klawiszowy otoczony został wieloma ścieżkami, wśród których wyróżnia się pozbawiony słów, egzaltowany wokal, dodatkowo ożywiający tą niemal organiczną kompozycję.

Motyw żywego brzmienia, dżungli i rajskich ptaków powraca w towarzyszącym “Blush” wizualizacjom, które z pełnym przekonaniem można określić mianem… pierzastych. Sprawdźcie je poniżej i koniecznie zapoznajcie się z całym albumem Rojus, dostępnym już w sprzedaży i serwisach streamingowych.