Głowy do góry. Co z tego, że za oknem temperatura momentami spada do zera, a wieje tak, że pola namiotowe rodem z letnich festiwali nie miałyby aktualnie racji bytu. Istotne jest dźwiękowe opakowanie tego ponurego okresu, a wrzesień obfitował w tracki gwarantujące zastrzyk pozytywnej energii. Błyszczał Lil Uzi Vert ze swoim “prog-trapem”, po raz kolejny czarowała Noname, Julia Holter budowała być może najpiękniejsze crescendo w swoim dorobku, a Thom Yorke zmierzył się z soundtrackiem nowego-starego filmu Luci Guadagnino. Ponad cztery godziny muzyki poniżej.znaczek