Końcówka sierpnia, ostatnie dni wakacji, deszcz na betonie – okoliczności wybitnie zachęcają do zaczerpnięcia pełnymi garściami letniego, hip-hopowego chillu. W poszukiwaniu najlepiej bujających numerów postanowiliśmy przemierzyć oba wybrzeża Stanów Zjednoczonych, dokładając do tego nutkę brzmień ze sceny brytyjskiej oraz kilka polskich akcentów. G-funk, jazz hop, odrobina klasyki, trochę newschoolu – zapraszamy do posłuchania letniej rap playlisty Kinkyowl.

Spośród wyselekcjonowanych utworów warto zwrócić uwagę na kilka nieoczywistych ksywek. Jakkolwiek hip-hop w wydaniu kobiecym w większości przypadków jest dla mnie niestrawny (z góry przepraszam wszystkie raperki!), tak Gavlyn kupuję zawsze i wszędzie. Bezczelny głos, mocne flow plus klimatyczny klip to zawsze dobre połączenie:

Nie mam pojęcia, w jaki sposób kilka lat temu natknąłem się na Do What You Want, co nie zmienia faktu, że od tego czasu C Plus wraca do mnie każdego lata. Energia, energia i jeszcze raz energia – chyba dzięki temu nieznany szerszej publiczności kalifornijski raper jest autorem jednego z moich ulubionych bangerów:

Na koniec najmniej słoneczny z trzech wyróżnionych utworów, acz również pasujący do wakacyjnego klimatu. Audible Mainframe i stały punkt prywatnego soundtracku do wielu letnich nocy: