Październik wkopał nas w absolutną opozycję „złotej polskiej jesieni”. Jak nie nieustające opady, to panowie orkany Ksawery i Grzegorz siali spustoszenie niemal w całej Polsce, zrywając dachy i torpedując rozkład jazdy PKP. Ucieczkę od tego stanu rzeczy jak zawsze można było znaleźć w muzyce, a w tej działo się całkiem sporo. Dziesiąty miesiąc roku nie obfitował w taką liczbę premier co jego imponujący poprzednik, ale i tak było na czym „zawiesić ucho”. Swój obfity w zawartość album zaprezentował King Krule, aktywnie działał też Big K.R.I.T. czy Destroyer, nowościami dzielili się SOPHIE i Helena Hauff. Trzy godziny materiału poniżej, smacznego.

znaczek