W Kinkyowl od gier wideo nie stronimy, gry wideo uwielbiamy. Co za tym idzie – cenimy sobie nietuzinkową grową muzykę. Wiele ścieżek dźwiękowych, które ubarwiało ogrywane przez nas tytuły, zapadło nam w pamięć i wiąże nas z nimi coś więcej niż tylko sentyment. Dedykujemy im tę odsłonę Kinky Mixtape. Poniżej znajdziecie siedem utworów z gier wideo, których wyboru dokonali Kamil Całuziński i Paweł Ćwikliński. Selekcja całkowicie subiektywna.

znaczek

Keiichi Okabe – “Shadowlord” (ze ścieżki dźwiękowej gry NieR)


Keiichi Okabe w szczytowej formie – dwie i pół minuty niesamowicie intensywnej orkiestrowej napieprzanki, poprzedzone niepokojącą, a zarazem ujmująco piękną żeńską partią wokalną. Nie powstał (i prawdopodobnie nigdy nie powstanie) lepszy utwór do obserwowania wolno opadających na grunt ciał martwych bóstw. – P. Ćwikliński

Mikko Tarmia – “End Credits” (ze ścieżki dźwiękowej gry Soma)


Podczas oglądania ostatniej cutsceny, zupełnie jak protagonista, byłem wgnieciony w fotel. Motyw końcowy idealnie uzupełnia się z druzgocącymi wydarzeniami z ostatnich minut, a także pozwala na refleksję nad wyborami podjętymi w czasie gry i ich słuszności. – K. Całuziński

Hedgehog – “Toy & 61 Festival” (ze ścieżki dźwiękowej gry LittleBigPlanet PSP)


Posłuchajcie i sami przyznajcie, że w kategorii Piosenka do przejażdżki turbohiperikszą z kartonu i strzelania do tekturowego smoka z armaty jest to jedyna propozycja, którą nasz gatunek powinien traktować poważnie. – P. Ćwikliński

Garry Schyman – “Elizabeth” (ze ścieżki dźwiękowej gry Bioshock Infinite)


Nie będę ukrywał – zakończenie Infinite to jeden z najbardziej mindfuckowych momentów w historii gamingu, których doświadczyłem. To prawda, że ostatnia część serii jest mocno przeciętna pod względem gameplayu, jednak dla opowieści i utworu kończącego całość absolutnie warto zagrać. – K. Całuziński

Shoji Meguro – “Time” (ze ścieżki dźwiękowej gry Shin Megami Tensei: Persona 3 Portable)


O kawałkach, które Shoji Meguro produkuje w ramach soundtracków do gier z serii Shin Megami Tensei, można zazwyczaj pisać dużo, bo i dużo się w nich dzieje. Ten jednak, pomimo tego, że dzieje się w nim niemało, nie wymaga żadnego opisu. Taki ładny. – P. Ćwikliński

Michal Michalski – “Lily of the Valley” (ze ścieżki dźwiękowej gry The Cat Lady)


Brakuje dobrych tytułów poruszających tematy takie jak depresja czy samobójstwo. Dlatego dobrze wiedzieć, że istnieje taka indie perełka jak The Cat Lady, która potrafi się z tym zmierzyć i robi to naprawdę dobrze. Na uwagę zasługuje ścieżka dźwiękowa, która nie jest jedynie tłem, a odgrywa istotną rolę w budowaniu klimatu i potęgowaniu wydźwięku przedstawionych scen. – K. Całuziński

Akira Yamaoka – “Silent Hill” (ze ścieżki dźwiękowej gry Silent Hill)


Jeśli przewracacie oczami, kiedy słuchacie OST-ów z survival horrorów, ponieważ nieświadomie znowu wdepnęliście w powtarzalne mhrok-ambientowe dyrdymały, twórczość Yamaoki jest dla was. Koleś komponuje rzeczy przerażająco smutne, ale nigdy nie skręca w stronę melodramatycznej sztampy. Seria Silent Hill jest pełna takich cudeniek. – P. Ćwikliński