Dzisiejszy dzień powinien od początku do końca rozbrzmiewać najlepszą selekcją dźwięków sprezentowanych przez Maca DeMarco, artystę, który wkracza w kolejny rok życia wypełnionego improwizacją, humorem i urzekającym tłumy dystansem do całego świata.

Małe muzyczne imperium najsympatyczniejszego jizz-jazzowca współczesnej sceny zostało utkane z inspiracji i brzmień, które nie wzbudzają większego zdziwienia. Słodkie ballady korespondujące z prostotą stosowaną przez Johnna Lennona, otwarte zamiłowanie (ciągle czekamy) do „Dolce Vita” od Ryana Parisa, sięganie w stronę gitarowej i folkowej tradycji Herman’s Hermits, Greateful Dead czy The Doobie Brothers. W końcu silny wzorzec pod postacią twórczości Jonathana Richmana. W dzisiejszym mixtapie przeplatamy to, co oficjalne z tym, co podpowiada nam intuicja.

Mac, w dniu Twego święta ktoś o Tobie pamięta, życzymy Ci wielkiego w życiu słonka, smutków małych jak biedronka 🐞