Kierunek: Upper Festival 2019

Tak to jakoś szybko poszło, no i jesteśmy już o krok od ostatniego festiwalowego akcentu sierpnia 2019. Na finiszu wakacji po raz czwarty (!) w tym sezonie wracamy do festiwalowej stolicy Polski, Katowic. Drugi (chociaż tak naprawdę trzeci) Upper Festival znowu odbędzie się w P23, tym razem w dniach 30-31 sierpnia.
Najbardziej kameralna z katowickich letnich opcji wraca z niemal identycznym podejściem, co rok temu – różne oblicza elektroniki, eksperymentalne strzały przeplatane uznanymi nazwiskami, dorzutka z ciekawszego oblicza polskiego rapu. Dużo techno, ale też basówka z Wysp, trochę Afryki, trochę house’u. Dzięki temu w opublikowanym już timetable nie jest jednostajnie i nudno, za to spory plus. My klasycznie mamy dla was parę nazw, które uznajemy za kluczowe w osiągnięciu muzycznego spełnienia w niedzielny poranek.

Flava D

sobota, 03:00, Yard Stage

Flava D, czyli Danielle Gooding, to pochodząca z Bournemouth producentka UK garage’u oraz grime’u. Chociaż jej występ na tegorocznej edycji Uppera nie będzie jej debiutem nad Wisłą, to pierwszym występem DJ-ki w naszym kraju od 2017 roku. W ostatnim czasie przez nagromadzenie festiwali techno inne gatunki elektroniki siłą rzeczy stały się niedoreprezentowane. Na szczęście organizatorzy drugiej edycji śląskiego festiwalu przychodzą z odsieczą i w efekcie będziemy mogli posłuchać jednej z najciekawszych postaci współczesnej sceny UK garage. Szkoda byłoby przegapić taki występ.

Kedr Livanskiy live

sobota, 00:00, Yard Stage

Parę miłych słów o tegorocznym albumie Kedr sprzedał wam już Daniel w jednej z zeszłopiątkowych odsłon. O ile do zasadności jej stylistycznej wolty można mieć wątpliwości, tak mam przekonanie, że odarcie z gotyku i klubowy zwrot zrobią bardzo dobrze jej występowi na Upper Festival. Pełne emocji, nieco szalone, DIY-owe tańce rodem z Moskwy rozpoczniemy równo o północy.

Varg

piątek, 23:00, Main Stage

Varg nienawidzi techno. I to właśnie, w dobie business techno, czyni go jednym z ciekawszych producentów muzycznych. Współzałożyciel Northern Electronics, zaliczył niedawno swój debiutancki występ na Boiler Roomie podczas tegorocznego Dekmantela, co tylko udowadnia, że jest w szczytowej formie. Zresztą, co tu dużo gadać, gość ujawnia kolejne oblicza i zalicza kolejne stylistyki z absurdalną regularnością. Na Upperze, tak samo jak na Dekmantelu, zagra w formule live.

Lyzza

sobota, 01:00, Yard Stage

Tak się złożyło, że osiadłą w Amsterdamie Brazylijkę mieliśmy okazję zobaczyć na lipcowym Melt Festival. Podtrzymanie tej rekomendacji niech będzie najlepszym świadectwem jakości. W jej eksperymentalnym portfolio przewijają się jersey club, alternatywne R&B, ballroom i spory wycinek brytyjskiej basówki, czyli najmodniejsze kierunki w 2018, ciągle zdatne do spożycia. Olejcie Fjaaków, a na Andy’ego Stotta i tak zdążycie – nie pożałujecie.

Introversion

piątek, 06:00, Main Stage

Jeden z czołowych przedstawicieli młodej generacji producentów i DJ-ów techno z Berlina. 22 letni Niemiec zdążył dosyć szybko zaskarbić sobie sympatię zarówno młodych, jak i nieco starszych słuchaczy dzięki swoim wysmakowanym produkcjom. W tym wypadku mamy do czynienia z klasycznym przypadkiem, który stawia na jakość, a nie ilość produkcji, łącząc w nich wszystko to co najlepsze w oldskulowym brzmieniu z krystaliczną jakością nowoczesnych produkcji. Jak każdy szanujący się producent techno występujący w roli DJ-a, możecie być pewni, że będzie mieć rękawy pełne niewydanych jeszcze asów.

HEWRA

sobota, 21:00, Main Stage

Nie samą muzyką taneczną żyje człowiek. Dlatego zanim na dobre zaczną się w sobotę pląsy w przestrzeni P23, to najpierw wystąpi kultowy warszawski skład hip-hopowy – HEWRA. Chociaż koncerty Hewry nie są już tak niespotykaną rzadkością jak jeszcze do niedawna, to i tak dla fanów Młodego Drona i reszty ekipy jest to niemałe wydarzenie. Dlatego dobrze wam radzimy – lepiej przejdźcie się zawczasu na bazarek, żeby zdążyć na czas na pociąg do Katowic, bo obecność na tym koncercie jest obowiązkowa.

Detroit In Effect

piątek, 03:00, Yard Stage

Jeden z niewielu weterańskich akcentów tegorocznej edycji, ale zrobiony dobrze. Już bez P-Doga, ale wciąż z porażająco ważnym dorobkiem, D.I.E. w postaci Maaco pewnie przywiezie na Upper sporą walizkę nostalgii i zarzuci przelot przez historię techno i electro z Motor City.

UNDADASEA

sobota, 22:00, main stage

W czasach bardzo konkretnej pozycji hip-hopu w muzycznym mainstreamie mocno doceniamy projekty całkowicie odróżniające się od dominujących trendów. Unda jest jednym z najciekawszych pośród nich, trujemy Wam o tym od około roku, jak choćby tutaj, tu, i jeszcze tu. Nie będziemy się powtarzać – sprawdzajcie tę ekipę, póki jeszcze wygodnie spogląda na scenę z undergroundu. Zwłaszcza w wersji live, bo ku temu zbyt wielu okazji na razie nie ma, Upper dostarcza jedną z nielicznych. Później będziecie z dumą mówić ziomeczkom, że widzieliście te jaszczury zanim całkowicie zjadły scenę.

Stephanie Sykes

piątek, 04:30, Main Stage

To, że kobiety potrafią w techno tak samo (jeśli nawet nie bardziej) jak mężczyźni, nie powinno już nikogo zaskakiwać w 2019 roku. Brytyjska DJ-ka oraz producentka Stephanie Sykes jest tego doskonałym przykładem. Rezydentka gruzińskiego Khidi swoją bezlitosną selekcją zjada na śniadanie większość DJ-ów, których miałem okazję słyszeć i jest prawdziwym powiewem świeżości na powoli kostniejącej scenie techno. Jej występ na Upperze to wisienka na torcie dla fanów ciężkiego, ale jednocześnie ultra-tanecznego grania.

PLAL

sobota, 05:30, Yard Stage

Zachłysnęliśmy się trochę większą dostępnością setów zagranicznych gwiazd na naszej ziemi, a tu tyle perełek ciągle czeka na większe zasięgi. Jedna z nich przyjedzie do Kato z Wrocławia i nie popełnicie błędu, jeśli zostawicie spore pokłady energii na niedzielny poranek. Po co iść po raz piąty na Laga (nie no, tak czy siak idźcie), kiedy możecie dostać to samo i więcej, przy okazji bardziej różnorodnie, a i łamanko większe.


No to jeszcze na zachętę: nasza zwięzła plejka to powyższe rekomendacje + pojedyncze strzały z reszty line-upu. Tak będzie brzmieć tegoroczny Upper.


Cały line-up możecie obczaić poniżej, do tego już rozpisany na konkretne godziny. Tak, my też nie znamy tożsamości zamykającej całość niespodzianki.

Bilety na Upper? Najlepiej bezpośrednio przez festiwalową stronę, o tu. Karnety złapiecie za 115 zł, a jednodniówki – 75 zł.

Upper Timetable