fot. Mateusz Perkowski / oficjalny fanpage Up To Date Festival

Kierunek: Up To Date Festival 2019

10 lat. Mało który festiwal w Polsce może poszczycić się takim stażem. W tym czasie włodarzom udało się dużo więcej, niż tylko przetrwać na trudnym rynku. Up To Date wyrobił silną markę, z którą ludzie chcą się utożsamiać, edukował z powodzeniem starszych i młodszych czym jest, a czym nie jest dobre techno czy hip hop, wypuścił własną linię ubrań, współorganizował Boiler Room, namalował przepiękny mural, a to ciągle niepełny obrazek. Finalnie, festiwal stał się wizytówką Białegostoku, ustawiając miasto w pozycji obowiązkowego punktu na mapie dla fanów jakościowej muzyki.

10 lat zobowiązuje, stąd też line-up obfituje w wiele rarytasów, ogrom świetnej elektroniki. Jako że i tak zobaczycie z tego góra 30-40%, pomożemy Wam wybrać to, co naszym zdaniem najlepsze!

Festiwalowego timetable szukajcie tutaj, a bilety last minute złapiecie w tym miejscu.

Zdjęcie główne: Mateusz Perkowski / oficjalny fanpage Up To Date Festival


Alessandro Cortini live

niedziela, 21:45, Pałac Branickich

Przestańcie marudzić, że na salony ambientu, koncerty otwarcia i zamknięcia brakuje często miejsc, tylko po prostu zróbcie wszystko, aby się pojawić. Bo tam dzieje się magia, a festiwal odsłania swój bardziej subtelny i medytacyjny charakter. Chociażby koncert zamknięcia. Alessandro Cortini, były klawiszowiec Nine Inch Nails, od wielu lat na swoich syntezatorach modularnych i innych urządzeniach wykręca różnorodne odcienie ambientu. I choć nie raz zdarza mu się otrzeć o melancholijny kicz, a także znane i ograne patenty, to też trzeba przyznać, że miewa momenty tak rozdzierające i przejmujące, że słuchaczowi pozostaje się w nich tylko, kompletnie zatracić. To będzie piękny koniec… – D. Durlak

Sentimental Rave

sobota, 03:45, Beats. Stage

Sentimental Rave może okazać się czarnym koniem tegorocznej edycji. Chociaż skład jubileuszowego Up to Date’a jest wypełniony po brzegi występami z gatunku must-see i prawdopodobnie można by rozbić namiot pod sceną Pozdro Techno i przetańczyć tam dwie noce, to nie zapominajmy, że Up to Date to nie festiwal jednego gatunku. Młoda, francuska DJ-ka, producentka oraz fotografka z Paryża podczas swojego występu na scenie Beats. zaserwuje nam eklektyczny miks muzyki rave, gabberów, ale także techno i muzyki eksperymentalnej. Czego się dokładnie spodziewać? Trudno powiedzieć. Jednak można w ciemno obstawiać, że będzie to jeden z najciekawszych setów, jakie usłyszymy w tym roku na Stadionie Miejskim. – B. Bywalec

Pozdro Techno – sobota

Zastanawiałem się nad możliwością osobnego opisania artystów sobotniego wydania sceny Pozdro Techno, jednakże stwierdziłem, że jest tam wystarczająco dużo dobra, by zarekomendować ją jako całość. Na scenie tej (jak nietrudno się domyślić) będzie królować techno, ale co ważne, techno o bardzo dużym ładunku artystycznego wysublimowania, a jednocześnie naładowane tanecznym charakterem. Zaczniemy od live’a naszej rodaczki Mileny Glowackiej, która jest specjalistką od budowania atmosfery i wywoływania nieoczywistych emocji. Desroi, producent ze stajni Shifteda, Avian, zaprezentuje sporo dźwiękowej abstrakcji, w towarzystwie potężnych połamanych bitów. Od Bena Buitendijka możemy spodziewać się intrygujących wycieczek w stronę dubowego i deepowego techno. Sleeparchive zagra zapewne brudniej, łącząc udanie klasyczne minimal techno z agresywną siatką bitów 4×4. Live występ Acronyma i Anthonego Linella zapowiada się jako masterclass of deep techno, natomiast Svrecę stawiam jako czarnego konia tego festiwalu. Gość w swoich setach pokazuje, że często less jest jak najbardziej more i pokazuje prawdziwą szkołę techno storytellingu. Pozdro Techno Soundsystem, za którym ukrywają się polscy DJ-e i producenci zaangażowani we współtworzenie festiwalu, zaprezentowali w zeszłym roku jeden z najlepszych, o ile nie najlepszy występ festiwalu, powodując u mnie wielkie trudności w kontekście zejścia z parkietu – jestem w tym roku spokojny o zakończenie z klasą. Nie wspomniałem o Mike’u Parkerze, ale o tej wyjątkowej postaci wypowie się poniżej osobno red. Bywalec. – D. Durlak

Mike Parker

sobota, 00:30, Pozdro Techno Stage

Kolejna legendarna postać w line-upie tegorocznej edycji UTDF to Mike Parker – człowiek, który swoją twórczością ukształtował całe pokolenia twórców muzyki elektronicznej. Prywatnie wykładowca sztuk pięknych na University State of New York w Buffalo, ten amerykański DJ i producent aktywny na scenie techno od końca lat 90., do dzisiaj nie przestaje inspirować kolejnych generacji producentów elektroniki. Chociaż ostatnio zaczął znów występować w klubach oraz na festiwalach w Europie, to dla wielu (w tym autora tej notki) jego wizyta na białostockim festiwalu ma status pielgrzymki papieża. Przygotujcie się, że set Mike’a będzie muzycznym odpowiednikiem porwania przez obcych, którzy przez półtorej godziny będą smażyć wasze mózgi. Punkt obowiązkowy wycieczki na Podlasie. – B. Bywalec

Kelly Moran

sobota, 20:00, Centralny Salon Ambientu

Modern classical, czyli z grubsza współczesna muzyka klasyczna, to ogromnie pojemny wór, w którym znajdzie się miejsce zarówno dla tradycjonalistów (większość współczesnej muzyki filmowej), eksperymentatorów idących w stronę abstrakcji lub łączących tradycyjne instrumentarium z elektroniką np. Nico Muhly), czy też łzawych niekiedy sentymentalistów w typie Maxa Richtera czy Olafura Arnaldsa. Kelly Moran stoi gdzieś pośrodku, bo choć jej kompozycje mają często tradycyjną strukturę, sięga po elektroniczne elementy, ubarwiając brzmienie fortepianu ambientowymi pogłosami i smaczkami, i sięga po głównie melancholijne tony. Wszystko to jednak klei się świetnie, dzięki czemu album Ultraviolet był jednym z gorętszych krążków 2018 roku dla wszystkich tych, którzy lubią czasem posnobować przy współczesnej klasyce, a także zainteresowanych ambientową bądź IDM-ową elektroniką. Jeśli kiedykolwiek myślałeś o tym, że koncerty w filharmonii są nudne… owszem, bywają nudne, ale jeśli dasz sobie szansę na zmianę tej opinii, to koniecznie wybierz się na Kelly – D. Durlak

Legowelt presents GLADIO live

piątek, 00:30, Pozdro Techno Stage

Danny Wolfers to człowiek o tak wielu twarzach, że niepodobna spamiętać wszystkich aliasów, pod którymi tworzył najróżnorodniejszą muzykę. Holenderski DJ i producent to także jeden z ulubieńców i stałych bywalców białostockiego festynu elektroniki – jego ostatni występ miał miejsce zaledwie 3 edycje temu. Na jubileuszowej edycji Wolfers wystąpi pod jednym ze swoich najbardziej kultowych aliasów GLADIO, pod którym również ukazała się parę miesięcy temu płyta długogrająca w wytwórni L.I.E.S. Nawet jeśli twórczość Legowelta, który występuje nad Wisłą dosyć regularnie, wam nie obca, to i tak warto się pojawić. – B. Bywalec

Carl Finlow live

piątek, 23:30, Pozdro Techno Stage

Electro ma swoją mocną reprezentację na tegorocznej edycji UTD. I można powiedzieć, że udało się zebrać śmietankę sceny. Bo Legowelt, Umwelt, Dopplereffekt, czy też Helena Hauff, to artyści, którzy są obecnie świetnymi przykładami, jak ten klasyczny na swój sposób gatunek, reinterpretować na własną modłę, według własnej wizji. Nie inaczej jest z Carlem Finlowem. Facet korzysta ze sprawdzonych patentów, kreując robotyczne opowieści na podstawie cyber-loopów, ale robi to z wielkim smakiem, i dbałością o detal, dzięki czemu jego live materiał, to jednocześnie odwołanie do tradycji gatunku, a przy okazji muzyka na wskroś nowoczesna. – D. Durlak

Dopplereffekt live

piątek, 22:30, Pozdro Techno Stage

Efekt Dopplera większości ludzi kojarzy się jedynie ze zjawiskiem fizycznym, najłatwiej obserwowalnym poprzez sygnał jadącej karetki i sposobu, w jaki fala dźwiękowa się roznosi w przestrzeni. Jednak dla fanów elektroniki to nie tylko zjawisko fizyczne, ale przede wszystkim muzyczne. Dopplereffekt to owiany tajemniczą aurą legendarny duet z Motor City, którego żadnemu słuchaczowi muzyki elektronicznej nie trzeba ani przedstawiać, ani tym bardziej rekomendować. Jeśli jednak jakimś cudem znajdujecie się w tej drugiej grupie, to się nawet nie przyznawajcie, tylko ruszajcie grzecznie w piątek na scenę Pozdro Techno i rozkoszujcie się tym poematem na cześć nauki, napisanym w języku muzyki elektronicznej. – B. Bywalec

Ceephax Acid Crew live

sobota, 02:30, Beats. Stage

Acid, acid, acieeeeeed chciałoby się zakrzyknąć przy występie tego gościa. Andy Jenkinson, mniej znany brat Toma “Squarepushera” Jenkinsona, od ponad 20 lat niestrudzenie bada syntezę dźwięku, charakterystyczną dla sekwencera Roland TB-303. Jeśli nie lubicie acidowych wtrętów, to zapewne ten występ Wam w zmianie tej opinii nie pomoże. Natomiast jeśli cenicie, jakże charakterystyczną dla budowania napięcia w klubowej elektronice, modulację, która to dźwięki w mniej lub bardziej regularny sposób odsłania lub też zakrywa, a ponadto na acidowe dźwięki reagujecie z entuzjazmem… No po prostu bądźcie, Ceephax Acid Crew w towarzystwie hardwarowych zabawek, pokaże Wam acid najwyższej próby. – D. Durlak