Kendrick Lamar w środowisku hip-hopowym na przestrzeni ostatnich lat nie ma sobie równych, jeśli chodzi o kolekcjonowanie nagród – zarówno tych bardziej, jak i mniej prestiżowych. Raper z Compton dopisał wczoraj do swojego dorobku trofeum należące zdecydowanie do pierwszej z wymienionych grup, gdy decyzją kapituły stał się laureatem nagrody Pulitzera w dziedzinie muzyki. Uhonorowany został jego zeszłoroczny album DAMN., co pozwoliło Kendrickowi dołączyć do grona tak zasłużonych w branży postaci, jak choćby Elliott Carter, Duke Ellington, czy John Coltrane.

“A virtuosic song collection unified by its vernacular authenticity and rhythmic dynamism that offers affecting vignettes capturing the complexity of modern African-American life.”

Warto dodać, że reprezentant Top Dawg Entertainment jest pierwszym w historii artystą, który wyróżniony został nagrodą Pulitzera, reprezentując nurt brzmień popularnych/rozrywkowych. Wśród dotychczasowych laureatów znaleźć możemy kompozytorów muzyki klasycznej i jazzu. Tym większe gratulacje – big up, K-Dot!