Muzyczna zawartość DAMN. sprowokowała wiele dyskusji i nieco podzieliła środowisko fanowskie Kendricka Lamara, ale w kategorii wideo bezdyskusyjnie walczy on o najwyższe miejsca. Po świetnych obrazach do „HUMBLE.” i „DNA.” padło na „ELEMENT.„, a tym samym w katalogu TDE ląduje kolejna perełka. Reżyserii podjął się Jonas Lindstroem, klasycznie przy nadzorze i wsparciu kreatywnym The Little Homies, czyli samego Lamara i Dave’a Free. Można powiedzieć, że to dzieło o trademarkowej dla tego duetu estetyce. Tak jak we wcześniejszych klipach K-Dota czy Schoolboya Q, tak i tutaj dominują artystyczne ujęcia, znakomite wykorzystanie światła i kadry ikoniczne niemal z miejsca. Ponownie nie brakuje też powtykanych tu i ówdzie metafor, najczęściej komentujących amerykańską rzeczywistość ekonomiczną i polityczną.