Trzeba przyznać, że JMSN bardzo sprawnie i szybko uporał się z nagłośnieniem swojego najnowszego albumu, Whatever Makes U Happy. W ciągu nieco ponad miesiąca poznaliśmy cztery promujące go utwory, dodatkowo klipy, a 28 kwietnia do sprzedaży trafił sam krążek. Ostatnia audiowizualna para przypada „Slide”, jednemu z naszych faworytów.

O klipie w reżyserii samego Christiana, Iana Randolpha i Solomona Grossa wypowiedział się sam muzyk, któremu oddajemy głos:

„Lubię pozostawiać w swoich klipach miejsce do dowolnej interpretacji. Tak samo i w tym teledysku – im więcej powagi i dramatu, tym lepiej. Jestem człowiekiem poważnym do tego stopnia, że niektórym może się to wydawać śmieszne, ale taki już jestem. Jednak staram się doprawiać szczyptą humoru wszystko, co robię. Bo mnie też śmieszy to, jak ludzie poważnie o samych sobie myślą. Lubię pastisz oraz kwestie osobiste zahaczające o dużą dawkę emocji i charakteru. W tym kontekście zawsze znajdzie się miejsce na żarty. Może coś, co do tej pory takie nie było, nagle zacznie być śmieszne. Video zainspirowane było filmem Urodzeni Mordercy. Woody Harrelson to jeden z moich ulubionych aktorów, a ten film jest niesamowity pod bardzo wieloma względami. Dlatego chciałem wykorzystać to w najnowszym klipie – nie, żeby nakręcić to samo, ale żeby wyrzeźbić jakąś wersję tego filmu”.