W świecie opartym na multimediach, audiowizualności i wszechobecnych kolaboracjach dźwięku z obrazem, innowacyjność staje się czymś pożądanym. Wszelkie materiały video jakie wychodzą dzień po dniu i towarzyszą nowym utworom, możemy uznać w najlepszym wypadku za dobre tło do muzyki. Rzadko natomiast mamy do czynienia z obrazami, które przenikają w brzmienie, stają się jego integralnym elementem, a w konsekwencji nie wyobrażamy sobie danego dzieła jako samodzielne medium.

Jeśli ktoś uważa, że „Mouth Mantra” (Björk) może funkcjonować bez video, kompozycje Arca bez wyrazistych, mocno konceptualnych teledysków oraz postać FKA twigs bez całej identyfikacji wizualnej z jaką ją kojarzymy (okładka LP1, teledysk do „How’s That”, itd.) – niech podniesie rękę.

Za te kreatywne cuda odpowiada Jesse Kanda – człowiek od obrazu, ale dziś również i od muzyki. Współpraca z barwnymi nazwiskami elektronicznej alternatywy najwidoczniej zachęciła go do poszerzenia twórczych horyzontów.

Owocem najnowszego zamysłu jest EPka Heart. Materiał składa się z pięciu kompozycji i trwa jedynie 12 minut. Wyszukana, eksperymentalna elektronika zagnieżdża się tutaj w surowych, industrialnych przestrzeniach. Wychodzi też przede wszystkim fakt przyjaźni z Arcą – czuć wyraźne wpływy wenezuelskiego producenta – ale można to rozpatrywać w pełni jako walor.

Swój debiutancki materiał, Jesse wydał pod nowym pseudonimem – doon kanda, a całości możemy posłuchać m.in. na Bandcamp.

Lista utworów:

1 Axolotl
2 Womb
3 Wings
4 Feline
5 Heart