Kendrick Lamar zaczyna odkrywać karty w sprawie nadzorowanego przez niego soundtracku do nowego filmu Marvela, Black Panther. Po słabym „All The Stars” z SZA spodziewaliśmy się ujawnienia utworu z ostatniego trailera, w którym udzielał się Vince Staples, jednak nic z tego. Drugi w kolejce zameldował się „King’s Dead”, będący jednocześnie pierwszym singlem z zapowiedzianego na 2018 albumu Jay Rocka. Świetny banger z produkcyjnym znakiem jakości by Mike WiLL Made-It i niezłym hookiem Lamara obfituje jednak w dziwne momenty – James Blake pojawia się dosłownie na trzy sekundy, robiąc za beat-switchowy pomost, a koło 1:45 show kradnie Future, którego ekscentryzm wciąż bywa zaskakujący. Najlepiej przekonajcie się sami.