Jamiroquai

Jamiroquai po jedenastu latach powrócą do Krakowa

Być może są wśród naszych czytelników szczęśliwcy, którzy zobaczyli Jaya Kaya i jego ziomali za frajer na krakowskich Wiankach w 2008 roku. Jeśli tak, to pozdrawiamy serdecznie i gratulujemy. Całą resztę informujemy natomiast, że dekadę (z okładem) później Jamiroquai znów zagoszczą w mieście precli i królów Polski. Jeśli chcecie się pobujać przy acid jazzowej orkiestrze rodem z Londynu, to taka możliwość czeka na Was w Tauron Arenie. Co ważne, nastąpi ona w okresie, gdy aura zdecydowanie bardziej sprzyja radosnej bibie o podobnym profilu. Konkretniej: 23 maja 2019. Nawet zwolennicy tezy, że ubiegłoroczne Automation, eufemistycznie ujmując, orłem wśród albumów nie było, znajdą coś dla siebie. Tam się przecież idzie dla hiciorów.

Tym, którym podobnie jak mnie ostatnie dzieło Jamiroquai się podobało, a decyzja o pójściu na gig zajęła jakieś 40 sekund, winni jesteśmy jeszcze jedno ważne info. Każda cosmic girl i każdy space cowboy, zanim wbije do swojego black devil car i wleci na autostradę do Krakowa, musi przygotować sporo siana. Bilety na płytę stoją po 269 zł.

Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed Instagram Feed