Organizatorzy Open’er Festival na przestrzeni lat nieco modyfikują sposób ogłaszania kolejnych artystów, ale w tym roku częstotliwość rzucania pojedynczymi nazwami jest dość zaskakująca. Od dnia, kiedy w rozmowie z Agnieszką Szydłowską padło hasło Radiohead, poznaliśmy już trzy kolejne punkty programu. Piąty dotarł do nas dzisiaj i trudno uznać go za coś innego, niż line-upowy strzał w sam środek tarczy – do Gdyni po sześciu latach wróci James Blake.

Jest to sześć lat, które bardzo wiele zmieniły w karierze ciągle młodego Brytyjczyka. Jego pozycja nie tyle się ugruntowała, co podskoczyła kilka poziomów wyżej. Bezbłędna produkcja dla innych artystów uczyniła z niego gwiazdę naprawdę dużego formatu, ale nawet o krok z tyłu nie zostają jego własne kompozycje. Od poprzedniej wizyty na Open’erze portfolio Blake’a wzbogaciło się o dwa świetne albumy: Overgrown i tegoroczny The Colour in Anything, który to przyjedzie do nas promować. Z koncertowym budowaniem intymnej więzi z fanami muzyk nigdy nie miał problemu, ale dodając do tego spore postępy poczynione w zakresie wokalu, otrzymujemy przepis na znakomity koncert i zapewne bezpośrednią rozgrzewkę przed wspomnianymi już Radiohead.

Do Gdyni w tym roku warto zawitać w dniach 28 czerwca – 1 lipca, a na pewno będą tam na nas czekać, oprócz wyżej wymienionych, Foo Fighters, G-Eazy i Prophets of Rage. Czekamy na kolejny krok!