FKA twigs – Holy Terrain (feat. Future)

Pamiętacie ubiegłoroczny numer “Fukk Sleep” A$AP Rocky’ego z powyższą bohaterką na feacie? Oczywiście, że pamiętacie. Był to przecież przekozacki wałek, jeden z lepszych, a przy okazji bez wahania mój ulubiony fragment na ostatniej płycie świeżo uwolnionego z ciupy rapera. Pamiętam też, że słuchając go po raz pierwszy miałem uczucie pomiędzy “wow, jakie to jest dobre” a “gdyby im zamienić proporcje w posiadaniu majka, to byłoby idealne”. I wiecie co? W przeciwieństwie do większości muzycznych życzeń tego typu, to akurat się spełniło. “Holly Terrain” to niemal idealna odpowiedź na tamtą wizję. FKA twigs po raz kolejny weszła w buty trap twigs, tym razem ze wsparciem Future’a. Gęsta, mroczna atmosfera nijak ma się do artpopowego “Cellophane” sprzed kilku miesięcy, a to oznacza właściwie jedno. Czeka nas ciekawy, zróżnicowany album, który ma szansę okazać się jednym z ważniejszych wydarzeń jesieni. Chwilę jeszcze poczekamy, ale nie ma co marudzić. Bez wątpienia lepiej zapętlić ten klimatyczny banger z kapitalnymi partiami wokalnymi Tahliah Barnett.


Nowy longplay FKA twigs zatytułowany będzie Magdalene i ukaże się 25 października, oczywiście nakładem labelu Young Turks. Okładka zdaniem niektórych budzi pewne kontrowersje, ale jasno koresponduje z poprzednimi wydawnictwami Brytyjki.

01 thousand eyes
02 home with you
03 sad day
04 holy terrain (feat. Future)
05 mary magdalene
06 fallen alien
07 mirrored heart
08 daybed
09 cellophane