Raptem parę dni temu zostaliśmy postawieni w stan pełnej gotowości po tym, jak na powierzchnię sieci wypłynął tajemniczy snippet, a wątek ten już doczekał się dalszego ciągu. Możemy z dużą dozą pewności odpowiedzieć twierdząco na postawione wtedy w tytule pytanie – Earl Sweatshirt wraca do gry. Jeden z naszych ulubionych raperów młodego pokolenia (to ciągle raptem 24-letni gość) podzielił się pierwszym zwiastunem nowego projektu.

Nowhere2go” nie należy do najbardziej przystępnych comebackowych singli, ale w przypadku byłego reprezentanta Odd Future nie powinno to dziwić (“Grief” anyone?). Elementy składowe? Eksperymentalna, hałaśliwa produkcja, przytłumiająca nieco głos rapera, zglitchowany instrumental (można zasugerować tu inspirację twórczością MIKE’a, brooklyńskiego ziomka głównego bohatera tego wpisu) i tekst, który wpuszcza trochę światła do jego mrocznego świata. “Yeah I think, I spent most of my life depressed (Most of my) / Only thing on my mind was death (On my) […] Tryna refine this shit, I redefined myself / First I had to find it (Uh)” czy “I found a new way to cope, it ain’t no slave in my soul” sugerują, że Earl w końcu znalazł sposób na zachowanie życiowego balansu.