Dool: Sulphur & Starlight

Spójrzmy prawdzie w oczy, na ten moment raczej nie ma co liczyć na revival rocka gotyckiego. Ale może to i lepiej – skoro tej samej dzikości serca już nie ma, to czy zamiast na siłę próbować wskrzeszać dawno zbutwiałego trupa nie jest fajniej korzystać z dziedzictwa i po prostu nagrywać słuchalne piosenki? Oczywiście, że fajniej. Holendrzy z Dool najwyraźniej to pojmują, bo „Sulphur & Starlight” (w granicach rozsądku) można nazwać kawałkiem stworzonym do bezmyślnego zapętlania. To naprawdę przyzwoite 6 i pół minuty lekkiej dekadencji z dobrym, przyjemnie dramatycznym refrenem. A po czym poznaje się dobry refren w gotyckiej piosence? Po tym, że bez względu na to, o czym się w nim śpiewa, za każdym razem elektryzuje w ten sam sposób.

Utwór jest zapowiedzią drugiej płyty Dool, Summerland, która ma ukazać się 10 kwietnia.