To jeszcze muzyka, czy już movement? Na warsztacie były takie klasyczki, jak “Tatuażyk” Sentino, “Intercontinental Bajers” Białasa, “Reprezenuję JP” Firmy, ale ożywieniem wydawałoby się martwego już memixa DJ Wielki Huj wchodzi na kolejny poziom. Stylówka i ksywa to jedno, wiadomo, ale w całej zabawie kontekstami należy docenić warsztat Huja – gość naprawdę robi z tych numerów bangery, co zresztą nie inaczej ma się w tym konkretnym przypadku. Beka beką, spójna kreacja artystyczna spójną kreacją artystyczną. Propsy za “Ball Gives It All“, z dodatkowymi punktami za kreatywne podejście do tytułu wałka. Warto śledzić poczynania tego chłopaka.