Zapewne nie tylko my należymy do grona osób, które zakochały się w EP-kach Micka Jenkinsa, ale chciałyby już zmierzyć się z długogrającym krążkiem wschodzącej gwiazdy hip-hopu z Chicago. Nareszcie dowiedzieliśmy się, kiedy to nastąpi – wytwórnia Jenkinsa, Free Nation, wyda The Healing Component już 23 września, czyli za nieco ponad miesiąc. Tytuł albumu ma odnosić się do „miłości będącej najważniejszym komponentem uzdrowienia; miłości zdolnej wyleczyć każdą ranę”.

Próbuję zobaczyć ile miłości jest na świecie w momencie, w którym najbardziej jej potrzebujemy. Łatwo jest nienawidzić, krytykować, mieć negatywną opinię. Chcę aktywnie rozmawiać o miłości – o tym czym jest, co znaczy dla ludzi, jak wygląda i poprzez taką zwykłą konwersację ta energia może zostać przekazana. Dokładnie to chcemy zrobić z muzyką.

Chęć niesienia idei poprzez muzykę znajduje potwierdzenie w pierwszym opublikowanym utworze z The Healing Component. Wyprodukowany przez Sango „Spread Love” dryfuje na pograniczu hip-hopu i R&B. Tym razem Jenkins poszedł w stronę gęstego, chilloutowego brzmienia, uzupełnionego wspomnianym już pozytywnym przekazem. Raper z Chicago najwyraźniej zna się na rzeczy, bo udało mu się uniknąć ckliwości i banalności, co w przypadku tej tematyki nie jest łatwą sztuką: „We gon’ try to spread some love, ain’t nobody got to know/ Buying water by the jug, I’m the plug, what you want?/ What you need? Not that hate, if you hatin’ nigga, don’t.”