Marzenia o spotkaniu swojego idola to rzecz normalna. Taka okazja to niewątpliwie powód do radości, a jeszcze lepiej, gdy ukochany artysta zdradza przy tym, że premiera jego kolejnego albumu czai się dosłownie za rogiem. Takim szczęściem może pochwalić się niejaki Jack Winstanley, który w ubiegłym tygodniu spotkał się z Damonem Albarnem.

Przypadek młodego Brytyjczyka zaowocował nie tylko wspólnym zdjęciem zamieszczonym od razu na Twitterze, ale i wieścią o tym, że nadchodzący album Gorillaz jest bliżej, niż mogłoby się wydawać. Frontman grupy miał powiedzieć, że “właśnie skończyli prace nad albumem, a teraz są w trakcie prób”. Wedle kolejnych tweetów można spodziewać się, że chodzi o przygotowania do kolejnej trasy. Specjalnie na tę okazję Albarn sprawił sobie nawet nowe nakrycie głowy.

Informacje o przygotowaniach do występów potwierdził również perkusista Gorillaz, Seye, zamieszczając na swoim Instagramie fotografię dokumentującą próby. Obrazek opatrzony został tytułem “ciężko pracując”.

Working hard

Post udostępniony przez Seye Adelekan (@seyemusic)

Przypomnijmy, że w styczniu, zapewne w związku z zaprzysiężeniem Donalda Trumpa, Gorillaz wypuściło pierwszy od dłuższego czasu singiel “Hallelujah Money”. Ten politycznie nacechowany utwór został nagrany przy współpracy z brytyjskim artystą Benjaminem Clementinem. Nie wiadomo jednak, czy znajdzie się on na następcy Plastic Beach.