Świat alt-rocka może wydawać się całkiem spory, a wciąż jednak zbyt mały dla Courtney Barnett Kurta Vile’a. Pomimo poważnych odległości dzielących Filadelfię od Melbourne, dwójce wykonawców udało się spotkać i bynajmniej nie skończyło się na  krótkiej wymianie plotek.

W związku z australijską częścią trasy promującej wydane dwa lata temu b’lieve i’m goin down…, Vile spędził z lokalną artystką aż tydzień, wykorzystując sporą jego część na wspólne nagrania w Newmarket Studios. W pracy nad tajemniczym materiałem towarzyszył im także dźwiękowiec, Callum Barter. Wedle informacji podanych na stronie okupowanej przez trójkę placówki, nagrania potrzebują jeszcze pracy nad ostatecznym miksem. Na efekty końcowe zatem jeszcze chwilę poczekamy. W międzyczasie na portalach społecznościowych pojawiło się kilka fotografii dokumentujących to wyjątkowe spotkanie. Po minach artystów wnosimy, że działo się wiele dobrego.

Thanks, Courtyyyy. And #meeniyantownhall xo cyas soon @courtneymelba photo: @mistletone

Post udostępniony przez Kurt Vile (@kurtvile)

Koniec ubiegłego roku przyniósł kilka informacji o pracy nad nadchodzącym LP Courtney Barnett. Może najnowsza kolaboracja pojawi się na następcy Sometimes I Sit and Think, and Sometimes I Just Sit, kto wie…