Chloe Martini: Change of Heart (ft. Chiara Hunter)

W muzyce pop zawsze będzie chodzić o “ładność” i chwytliwość, a jej podstawowym budulcem pozostanie hook, czyli motyw, który wkręci się w nasz mózg niczym narzędzie do trepanacji. To dość obrzydliwe porównanie ma tutaj dużo sensu, czasem “haczyk” może być okropnie kwadratowy  – na kształt obrazu z jeleniem na ścianie twojej babci i, zamiast nieść wiele radości, jest uciążliwy jak tępe narzędzie wbite w czaszkę. Na szczęście wiele hooków ma moc wprawiania w dobry humor – mimo zimnego wiatru dmącego prosto w twarz uśmiechamy się, a ludzie myślą, że jesteśmy dziwni.

Dokładnie tego uczucia doświadczyłem wczoraj w tramwaju po włączeniu nowego numeru Chloe Martini. Opatulił mnie już sam ciepły bas, niwelując zimno nieogrzewanego wagonu. Pomieszczenie wypełnił wprawiający w ruch kończyny i głowę UK garage vibe, A gdy w słuchawkach wybrzmiał refren, świat się zmienił… Nie jestem synestetą, lecz każda plama padu miała soczysty kolor, a dublowany wokal Chiary wyśpiewujący hook uruchamiał wszystkie ośrodki produkcji dopaminy. O takie refreny zawsze marudzę na muzykę!

Tak właśnie Anna Żmijewska zapowiada swoją nachodzącą EP-kę Never Twice The Same. Po prostu wiem, że będzie wspaniała.

PS. Modulacja do refrenu w mostku <3