Boris

Boris zagrają koncert we Wrocławiu

Japonia noise rockiem stoi. Fushitsusha, Les Rallizes Dénudés, Boredoms, Melt-Banana – to wszystko zespoły niezwykle ważne i wpływowe, także poza granicami swej ojczyzny. Jest jednak grupa, której istotność być może przewyższa wpływ wywarty przez wspomnianych wyżej artystów, trio, które HAŁAS ustanowiło prawdziwym obiektem czci. Mowa oczywiście o Boris, jednym z nielicznych przykładów tego, że można grać ciężką muzykę przez niemal trzydzieści lat i nie wpaść w rutynę nagrywania tego samego albumu czterdzieści razy. I jeśli myślicie, że pisząc takie duże liczby przesadzam, to pragnę uświadomić – oni na serio natłukli niemal czterdzieści płyt (wyłączając kilkanaście EP-ek i wydawnictw live), a w drodze są kolejne. Nieźle, nie? A jak się pomyśli, że rozpiętość gatunkowa tych nagrań nie opiewa tylko na ekstremalne podgatunki rocka i metalu, ale także na harsh noise (współpraca z Merzbow odhaczona), j-pop, ambient i dziwne elektroniczne pipczenie, to głowa pęka od wyobrażeń.

Z przyjemnością możemy więc napisać, że o tym stylistycznym zróżnicowaniu będziecie mogli przekonać się sami, bo Boris wystąpią we Wrocławiu już 5 grudnia. I to nie w byle jakim towarzystwie, bowiem pojawią się z nimi Norwegowie z Årabrot, muzycy mniej znani, a odpowiedzialni za równie odważne i unikatowe rzeczy. Jeśli już teraz czujecie się zainteresowani, to warto powoli ogarniać dojazd do Klubu Pralnia i zamówić bilet, o tutaj. Jeżeli potrzebujecie trochę czasu, żeby się do tego pomysłu przekonać, to polecamy śledzić naszą stronę. W niedalekiej przyszłości powinno się u nas pojawić coś na temat przepastnej dyskografii tej legendarnej japońskiej grupy.